Sport.pl

Stadion Pogoni im. Floriana Krygiera

Stadion przy ul. Twardowskiego zostanie nazwany imieniem Floriana Krygiera. Uroczystość ma się odbyć podczas ostatniego w tym sezonie meczu Pogoni przed własną publicznością - z GKS-em Bełchatów, 6 czerwca
Pomysł nie jest nowy. Przynajmniej od dziesięciu lat w szczecińskim środowisku piłkarskim mówiło się, że stadion przy ul. Twardowskiego powinien nosić imię legendy szczecińskiej piłki nożnej Floriana Krygiera. Zabiegali o to m.in. wychowankowie słynnego szkoleniowca. Co jakiś czas w mediach wracano do tematu. Pomysł zyskał poparcie w magistracie i w Pogoni. Jednak 97-letni trener nie chciał się zgodzić na firmowanie stadionu przy ul. Twardowskiego swoim nazwiskiem. Dopiero w ubiegłym tygodniu dał się przekonać na jednym ze spotkań w magistracie.

- To niesamowity człowiek - mówi Anna Nowak, wiceprezydent Szczecina. - Mimo iż ma już ponad 90 lat, zaskoczył mnie dobrą formą fizyczną i olbrzymią wiedzą sportową. Zasługuje na to, by nadanie stadionowi jego imienia odbyło się w uroczystej oprawie. Chcemy wybrać do tego najodpowiedniejszy moment.

Pierwotnie uroczystość nadania imienia miała odbyć się podczas rozgrywanego za dwa dni meczu reprezentacji Polski i Grecji. Za tym rozwiązaniem opowiadał się sam patron.

- Niestety, mamy za mało czasu na załatwienie wszelkich potrzebnych formalności - tłumaczy Zenon Dudek, odpowiedzialny w magistracie za sport - Mamy już pozytywną opinię rady osiedla Pogodno, teraz trzeba złożyć dokumenty do komisji samorządności i bezpieczeństwa. Na najbliższej sesji Rada Miasta zajmie się uchwałą w tej sprawie.

Oznacza to, że nadanie imienia zbiegnie się (mamy nadzieję) ze świętowaniem powrotu Pogoni do I ligi - podczas ostatniego meczu portowców na własnym terenie z GKS-em Bełchatów (6 czerwca).

- Chcemy, by uroczystość była dobrze przygotowana, bo pan Krygier na to zasługuje. Nie musimy brać przykładu z Płocka, gdzie w trakcie międzypaństwowego meczu nadano stadionowi imię Kazimierza Górskiego. Krygier to przecież Pogoń, a nie reprezentacja - podkreśla Dudek.

Wydział oświaty chce, by pamiątkowa tablica została umieszczona na murze z piaskowca od strony ul. Twardowskiego. Najpierw jednak ścianę trzeba wyczyścić z graffiti. Dyskusja dotyczy także, z czego ma być wykonana pamiątkowa tablica, bo pojawia się obawa, czy po kilku dniach nie padnie łupem zbieraczy złomu.