Czwórka bydgoskich kajakarze płynie w mistrzostwach Europy

Największą nadzieją w imprezie, która potrwa od czwartku do niedzieli na poznańskiej Malcie, jest Beata Mikołajczyk (Łączność). - Po jej formie i sile przeciwniczek uważam, że Beata powinna w obu swych konkurencjach stanąć na podium - mówi "Gazecie" trener kadry kobiet Piotr Głażewski
Chodziły głosy, że jeśli 19-letnia wicemistrzyni świata juniorek w jedynce popłynie rewelacyjnie w Poznaniu, może zająć miejsce Anety Pastuszki w K-1 na 500 m podczas sierpniowych igrzysk w Atenach. - To mało realne, bo Mikołajczyk jest w tej chwili u mnie dopiero trzecią jedynkarką, za Pastuszką i pierwszą rezerwową Karoliną Sadalską - ucina trener Głażewski. - Beata była próbowana zimą i wiosną w osadzie, ale to był za krótki okres, by ją dopasować. Nie jest przystosowana do olimpijskiej czwórki, to typowa jedynkarka. W Poznaniu widzę, że konkurencja nie jest najsilniejsza, bo z uwagi na zdobywanie kwalifikacji olimpijskich najlepsze jedynkarki pouciekały do dwójek i czwórek. Za silne dla Beaty są tylko Węgierki, reszta leży w jej zasięgu - dodaje.

Połowę kajakowej olimpijskiej męskiej czwórki na 1000 m tworzą Dariusz Białkowski (Astoria) i Paweł Baumann (od miesiąca Zawisza, po przejściu z Posnanii). Jako że w zeszłorocznych MŚ wywalczyli wspólnie z Tomaszem Mendelskim i Rafałem Głażewskim prawo występu w Atenach (5. miejsce), ME są dla nich tylko startem kontrolnym. - To tylko sprawdzian, w którym miejscu się znajdują w drodze do szczytu formy na sierpień - zastrzega trener kadry kajakarzy, bydgoszczanin Ryszard Hoppe. - Uważam, że o medal będzie w sobotę ciężko, bo dla wielu silnych osad, które walczą jeszcze o olimpijskie kwalifikacje, to są regaty typu "być albo nie być" i z tego powodu będzie to moim zdaniem najciekawsza konkurencja - wyjaśnia Hoppe "Gazecie", którego zaskakuje 34-letni Białkowski. - Poprawił i siłę, i szybkość na wodzie, bo na próbnym przejeździe w Wałczu pierwszy raz przepłynął 1000 m poniżej trzech minut i 30 sekund - dodaje.

Czwórkom na 200 i 500 m będzie szlakował Sylwester Pawlak (zatwierdzany właśnie z Włókniarza Chełmża do Zawiszy). - Na pięćsetce czwórka ma mocniejszy skład i powinna zająć miejsce w czołowej szóstce - kończy Hoppe.

Finały na 1000 m w sobotę do południa; na 500 i 200 m - w niedzielę.