Tomasovia - Sandecja 2:0

Spotkały się drużyny zagrożone spadkiem, przy czym w gorszej sytuacji byli gospodarze i oni ten mecz wygrali.
W Tomaszowie najgoręcej w pierwszej połowie było pod obiema bramkami w samej końcówce. Najpierw w 40. min Stanisław Anioł minimalnie spudłował głową, mając przed sobą tylko bramkarza Sandecji, a dwie minuty później Michał Gryźlak kąśliwym strzałem posłał futbolówkę obok słupka bramki Jacka Krawczyka.

Osiem minut po przerwie gospodarze prowadzili 1:0. Dokładne podanie z prawej strony Marcina Żurawskiego wykorzystał Witalij Tyrkało. 10 min później było już 2:0. Tym razem z 14 m dokładnie przymierzył Jacek Iwanicki, który otrzymał podanie od Bogdana Głuszki.

Po stracie goli goście zyskali optyczną przewagę, ale stworzyli tylko jedną klarowną sytuację. W 70. min w zamieszaniu podbramkowym umiejętności bramkarza Tomasovii sprawdził Rafał Policht.

TOMASOVIA2 (0)
SANDECJA0
BRAMKI

Tomasovia: Tyrkało (48.), Iwanicki (58.).

SKŁADY

Tomasovia: Krawczyk - Bilewicz, Anioł, Wachowicz, Korzeń - Żurawski (70. Gęśla), Rochecki, Głuszko (78. Dunin), Cisek - Iwanicki Ż (88. Pieniążek), Tyrkało.

Sandecja: Jachowicz - Szczepanik, Łukasik, Kandyfer Ż (56. Zagórski) - Gryźlak (84. Howak), Szczepański, Damasiewicz, Krupa, A. Ciastoń (69. Zachariasz) - Świerad Ż (76. T. Ciastoń), Policht.

Widzów 2000.