Transferowe lato w Lechu Poznań

Kto może opuścić, a kto wzmocnić "Kolejorza"
Część spraw dotyczących ruchów transferowych w "Kolejorzu" jest już jasna. Z Poznania odejdzie Rafał Grzelak i najprawdopodobniej także Maciej Scherfchen. Obu piłkarzom kończy się okres wypożyczenia, a Lecha nie będzie stać na ich wykupienie. Karierę w czerwcu zakończy Waldemar Kryger. Z kolei kontrakty wygasają Zbigniewa Wójcika, Piotra Świerczewskiego (tu jest opcja przedłużenia ze strony klubu).

Lech nie dostał oferty na żadnego z graczy, ale nie jest tajemnicą, że Groclin Grodzisk Wlkp. od dawna interesuje się dwoma z nich - Michałem Golińskim i Damianem Nawrocikiem. Lech byłby gotów sprzedać Golińskiego, pod warunkiem, że otrzymałby godziwe pieniądze. - Jeśli zagramy w pucharach, niewielu graczy będzie chciało stąd odejść - mówi trener Czesław Michniewicz. Lech negocjuje przedłużenie kontraktu z Golińskim - wygasa on za rok. Gdyby się to nie udało, sprzedaż piłkarza jeszcze w tym roku może okazać się koniecznością.

Do "Kolejorza" nie wpłynęła też żadna propozycja dla Piotra Reissa - ani z kraju, ani z Bundesligi. - W jego przypadku mamy ważny kontrakt do 2007 r. i będziemy starali się przerzucić koszty utrzymania zawodnika na naszych sponsorów, tak jak ma to miejsce w rundzie wiosennej - mówi Michał Lipczyński z zarządu Lecha.

Lech interesuje się kilkoma zawodnikami, którym kończą się kontrakty w ich klubach. To np. Mamia Dżikija, Jacek Dembiński z Amiki czy Radosław Sobolewski z Groclinu. Ich przejście do "Kolejorza" jest zupełnie realne. Być może odżyją też rozmowy w sprawie ściągnięcia do Lecha młodszego z braci Burkhardtów - Filipa, poznaniaka z Amiki. Ponieważ piłkarz nie ma jeszcze 18 lat, Lech musiałby jednak zapłacić Amice tzw. ekwiwalent za wyszkolenie.