Przed meczem RKS Radomsko - Tłoki Gorzyce

W poprzednim sezonie Tłoki Gorzyce utrzymały się dzięki zwycięstwu w ostatniej kolejce w Radomsku. Teraz rywale RKS znów są zagrożeni spadkiem. Czy powtórzy się scenariusz sprzed roku?
Podopieczni trenerów Józefa Antoniaka i Jana Makowieckiego z ostatnich czterech spotkań przegrali trzy i praktycznie stracili szansę na awans do ekstraklasy. Po meczu z Pogonią w Szczecinie miały rozpocząć się spotkania, które RKS miał łatwo wygrywać. Tak nie jest - w piątek radomszczanie nieoczekiwanie ulegli ŁKS.

Dziś RKS podejmuje Tłoki, znajdujące się w jeszcze trudniejszej sytuacji niż ŁKS. Zespół z Gorzyc jest bowiem zagrożony bezpośrednim spadkiem z II ligi - nad 15. Polarem Wrocław ma tylko dwa punkty przewagi.

Faworytem są jednak piłkarze RKS, którzy do miejsca gwarantującego udział w barażach tracą sześć punktów (mają jeden mecz mnie rozegrany od trzeciego Zagłębia Lubin). W Tłokach nie będzie mogło wystąpić aż siedmiu podstawowych zawodników, którzy leczą kontuzje, pauzują za kartki i zdają maturę. W RKS na pewno nie zagrają Zdzisław Leszczyński (kartki), Sebastian Nowak, Marcin Folc, Jacek Berensztajn, Dariusz Filipczak i Dragan Vejlović (wszyscy kontuzje).

Jaki będzie wynik?