Jak wielkopolscy sportowcy pisali maturę

Wśród ponad 50 tys. wielkopolskich maturzystów nie zabrakło w tym roku sportowców. - Czy matura przeszkadza w startach? Nie, skądże. To starty przeszkadzają w maturze - mówi zawodniczka Trytona Poznań Julia Michalska.
W poznańskim X LO maturę z języka polskiego zdawała wczoraj Julia Michalska, która jeszcze w niedzielę - jako jedyna w polskiej ekipie - stanęła na podium regat wioślarskiego Pucharu Świata. Zawodniczka poznańskiego Trytona, ubiegłoroczna mistrzyni świata juniorek, wygrała bowiem na poznańskiej Malcie finałowy wyścig jedynek wagi lekkiej. - To że startowałam w niedzielę bardzo mi pomogło. Cały stres ujawnił się bowiem na zawodach, organizm go wypalił i egzamin z polskiego mogłam pisać już wypoczęta - mówi Julia Michalska.

Młoda poznańska zawodniczka musi pogodzić egzaminy dojrzałości ze swoimi najważniejszymi startami, które zadecydują o ewentualnym starcie zawodniczki na igrzyskach olimpijskich w Atenach. - Czy matura przeszkadza w startach? Nie, skądże. To starty przeszkadzają w maturze, bo ona jest znacznie ważniejsza - śmieje się Michalska. Za półtora tygodnia wioślarkę Trytona czeka bardzo istotny występ w regatach w Duisburgu. - Mogę spokojnie tam pojechać. Mam wspaniałych nauczycieli, którzy bardzo mi pomagają, zgodzili się też przesunąć termin jednego z egzaminów ustnych - dodaje.

Przed trzema laty cała sportowa Polska kibicowała piłkarzom-maturzystom z Amiki Wronki. Egzamin pisało wówczas aż 14 zawodników tej drużyny. Wczoraj egzamin dojrzałości z języka polskiego zdawało również dwóch wronczan - będący zawodnikiem pierwszej drużyny Marcin Tarnowski i Tomasz Szczepan z zespołu rezerw. - Zwolniłem Marcina z dzisiejszego treningu, ale pod warunkiem, że zda maturę - śmieje się trener wronczan Stefan Majewski.

W tym roku żaden wielkopolski klub nawet nie zbliżył się do "rekordu" Amiki z 2001 r. Ale w liceum przy ul. Rybaki maturę pisały wczoraj aż trzy siatkarki poznańskiego AZS AWF: Izabela Żebrowska, Katarzyna Wellna i Agata Sawicka. Wszystkie wybrały pierwszy temat, a dziś zgodnie piszą egzamin z matematyki. - Mamy jakieś szczęście do tego przedmiotu - tłumaczy Sawicka, która na boisku występuje jako libero.

Maturalnym "rodzynkiem" w Lechu Poznań jest w tym roku Błażej Telichowski. Piłkarz twierdzi, że przygotowanie do matury (w Technikum Handlowym w Nowym Tomyślu) trochę kolidowało z jego obowiązkami w "Kolejorzu". Wcześniej wykorzystywał prawie każdą chwilę na naukę - przed i po treningu. Oczywiście nie miał tyle czasu na chodzenie do szkoły, co jego koledzy, ale został dopuszczony do egzaminu dojrzałości. - Starałem się chodzić na wszystkie fakultety - mówi. Dzisiaj będzie zdawał geografię, bo "matematyka nie była jego najsilniejszą stroną".

Trener Lecha Czesław Michniewicz: - Błażej dostał dwa dni wolnego przed maturą. Nie musiał przyjeżdżać na treningi do Poznania, ćwiczył za to u siebie, w Nowym Tomyślu. Ma już być na zajęciach w środę, po drugim egzaminie. Ma ogromne szanse na to, by zagrać w piątek przeciwko Polonii Warszawa.

Dla "Gazety"

Julia Michalska, reprezentantka Polski w wioślarstwie

Jestem zadowolona, poszło mi lepiej niż na próbnej maturze. Wybrałam temat drugi ("Jakie wartości polskiej literatury ostaną się na zawsze, niezależnie od gustów, mód i zmieniającej się koniunktury politycznej? Omów problem analizując wybrane utwory."). Pięć godzin w zupełności starczyło. Napisałam pracę na brudno, przepisałam ją i przeczytałam dla pewności jeszcze kilka razy. Jutro zdaję maturę z biologii, a później czeka mnie jeszcze język francuski.

Izabela Żebrowska, siatkarka AZS AWF Poznań

Spodziewałam się, że tematy będą trudniejsze. Wybrałam pierwszy temat, bo nastawiłam się na coś o Polsce i Polakach. Dziś piszę matematykę - najłatwiejszy przedmiot pod słońcem. A egzaminy ustne będę zdawać z polskiego, matematyki i angielskiego. Nie udało mi się uzyskać zwolnienia z tej części matury, bo miałam w tym roku trudności z obecnością na zajęciach. Mimo że ligowy sezon był krótszy niż zwykle, to jednak trochę mnie w szkole nie było.

Agata Sawicka, siatkarka AZS AWF Poznań

Nie chcę zapeszyć, ale czuję że dobrze mi poszło. Pisałyśmy we trzy, ale nie miałyśmy możliwości pomagania sobie. Losowanie zadecydowało, że siedziałyśmy w zupełnie różnych końcach sali. Zresztą, chociaż temat wybrałyśmy ten sam, to każda z nas miała inną koncepcję pisania. W tym roku, przez kontuzję, miałam więcej czasu na przygotowania do matury, ale to nie znaczy, że cały czas siedziałam z nosem w książkach. Było mi bardzo przykro, bo siatkówka to całe moje życie.

Błażej Telichowski, piłkarz Lecha Poznań

Maturę można trochę porównać do meczu ligowego, adrenalina nieco skacze i człowiek musi się bardzo skupić na tym, co robi. Jak staliśmy przed wejściem na salę, to bardzo nie chciałem wylosować miejsc w pierwszych rzędach. Niestety, było nas około 120 osób, i co? Oczywiście siedziałem w pierwszej ławce, przed samą komisją. Wiadomo, że wtedy inaczej się pisze, trudno się skoncentrować, ale jakoś wybrnąłem. Pisałem na drugi temat o wartościach polskiej literatury, które nie zmieniają się, niezależnie od gustów i mody. Temat był dobry, byłem do niego przygotowany. Na brudno napisałem 9 stron, a na czysto przepisałem 6. Trochę pomogła mi pani profesor, ukierunkowała, wprowadziła na dobry tor.

Marcin Tarnowski, piłkarz Amiki Wronki

Wybrałem temat nr 4b, czyli analizę trzeciej części "Dziadów" Adama Mickiewicza. Nie poszło źle, myślę, że ocena będzie pozytywna. "Dziady" przerabialiśmy w poprzednich latach, więc je zapamiętałem. Czy byłem zdenerwowany? Może trochę, ale chyba nie więcej niż przed ligowym meczem. No, może jednak trochę więcej. W środę będę zdawał historię i myślę, że pójdzie jeszcze lepiej niż z polskim. Chciałbym, aby był jakiś temat o sztuce.

Grzegorz Małecki, koszykarz Gipsaru-Stal Ostrów Wlkp.

Byłem mocno zdenerwowany, bo pomyliły mi się godziny. Skończyłem za wcześnie, bo myślałem że już mija czas przeznaczony na pisanie. Wtedy pani na sali powiedziała, że zostało jeszcze półtora godziny. Trochę się boję, bo napisałem na temat nr 3 ("Szlachetny, występny, okaleczony... Jaki obraz człowieka odnajdujesz w literaturze powojennej XX wieku? Rozważ problem odwołując się do różnych utworów literackich") trzy i pół strony, a mogłem więcej. Nie chciałem jednak już nic zmieniać, posiedziałem jeszcze chwilę i wyszedłem. Jutro będę zdawał egzamin z geografii.

Matura zamiast kadry

Błażej Telichowski dostał powołanie do młodzieżowej reprezentacji Polski na wczorajszy towarzyski mecz z Włochami w Lanciano. - Nawet zastanawiałem się, czy nie pojechać, ale rodzice się nie zgodzili. Mam nadzieję, że trener Żmuda będzie jeszcze o mnie pamiętał - mówi piłkarz.