Mława - Kozienice 1:1

Remis w Mławie pokazał, że Kozienice nie zrezygnowały jeszcze z walki o drugą ligę. - Wynik mnie zadowala, a poziom gry cieszy - zaznacza trener kozieniczan Ryszard Kupis
Oba zespoły stworzyły interesujące widowisko. - Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że był to najlepszy mecz trzecioligowy jaki w tym sezonie widziałem - uważa Kupis. - Mój zespół gra coraz lepiej - przeprowadza płynne akcje i stwarza sytuacje. Niestety, nie zdobywamy punktów - ubolewa szkoleniowiec Mławy Jerzy Masztaler.

Od mocnego uderzenia spotkanie postanowili rozpocząć gospodarze. Na bramkę Roberta Stawiarskiego sunęła akcja za akcją. Już po kwadransie Mława powinna prowadzić 1:0, Mariusz Walczak strzelił z kilku metrów, tak że golkiper gości zdołał sparować piłkę. Chwilę później Jarosław Szmyt, wykonując z siedmiu metrów, rzut wolny pośredni, trafił w mur piłkarzy w "żółto-zielonych" barwach.

Kozienice próbowały się odgryzać. - Taka była taktyka. Zagęścić środek pola i czyhać na kontry - tłumaczy Kupis. Powodzenie przyniosła indywidualna akcja Edwarda Czaplarskiego (na zdjęciu), który przejął piłkę na 40 m, podciągnął pod pole karne i chytrym strzałem pokonał Roberta Romanowskiego.

Mława wyrównała szybko. Do wybitej "szesnastki" futbolówki dopadł Szmyt, kropnął mocno, a ponieważ piłka odbiła się jeszcze od Sylwestra Sokoła, zaskoczony Stawiarski, musiał wyciągnąć ją z siatki.

Do końca meczu trwała optyczna przewaga gospodarzy, ale gole już nie padły. A szanse były. Mława egzekwowała dużą ilość rzutów wolnych i rożnych, ale obrona Kozienic działała bez zarzutu. Goście mieli natomiast sporo pretensji do sędziego za sytuację z 67. min. Mariusz Sawa przedarł się przez defensorów MKS-u i będąc już w polu karnym, został ścięty z tyłu. - Karny był ewidentny - twierdzi Kupis. Niestety, arbiter prowadzący zawody nie zareagował.

- Nie można wygrać meczu pudłując z pięciu metrów - denerwuje się Masztaler. - Gramy coraz lepiej i skuteczność też musi kiedyś "zaskoczyć". Na razie po części brakuje szczęścia i umiejętności.

- Najbardziej cieszy mnie fakt, że mogliśmy być udziałowcem naprawdę dobrego piłkarskiego widowiska - kwituje Kupis.



MKS MŁAWA1 (1)
MG MZKS KOZIENICE1 (1)


STRZELCY BRAMEK

n Mława: Szmyt (34. strzałem z 30 m).

n Kozienice: Czaplarski (27. po indywidualnej akcji).

SKŁADY

n Mława: Romanowski - Osiecki, Klepczarek, Rogoziński, Król, Brzozowski Ż (65. Nawotka), Karpiński (70. Lubasiński), Mikłowski, Szmyt, Rogalski, Walczak (75. Grabowski).

n Kozienice: Stawiarski - Zajączkowski, Procki, Gogacz Ż, Misztal, Skórnicki, Sokół (85. Strąg), Czaplarski, Kołodziejczyk (60. Sawa), Seremak, Kocyk (65. Ogonek).

n Sędziował: Sylwester Kujawski (Gdańsk).