Przed meczami III i IV ligi piłkarskiej

Po dwóch porażkach z rzędu Unia Tczew podejmuje czołowy zespół III ligi rezerwy Amiki Wronki. W IV lidze rywalom uciekła Lechia Gdańsk i większe emocje towarzyszą walce o utrzymanie
Unia Tczew przegrała z Flotą Świnoujście i Wartą Poznań. - W Poznaniu skrzywdził nas sędzia i w drużynie panuje dziwna atmosfera. Mam nadzieję, że do meczu z Amicą moi piłkarze o tym zapomną - mówi trener Unii Piotr Rzepka. - Pierwszy zespół Amiki derby z Groclinem rozgrywa już dzisiaj, może więc przywieźć do Tczewa kilku piłkarzy z pierwszej drużyny, ale dla mnie nie ma to znaczenia. Musimy zagrać agresywnie i nie pozwolić, aby goście przejęli inicjatywę - dodaje Rzepka. Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli Gryf Wejherowo wyjeżdża na mecz do przedostatniej Obry Kościan. Jeśli przegra, co jest bardzo prawdopodobne, bo Obra odbiła się od dna wygrywając na wyjeździe z Turem Turek, to straci resztę szans na utrzymanie. Drugi raz z rzędu pauzować będą piłkarze Kaszubii Kościerzyna.

Zdecydowany lider IV ligi (7 punktów przewagi nad drugą w tabeli Gedanią i 9 nad trzecią Olimpią Sztum) Lechia Gdańsk podejmować będzie Wierzycę Starogard. Lechia będzie faworytem meczu, mimo że zagra bez swojego najskuteczniejszego zawodnika Marka Szutowicza. Piłkarz, który uskarżał się na bóle w kolanie, dzisiaj przejdzie zabieg usunięcia łękotki i na boisko wróci najwcześniej za miesiąc. Bez problemów w Objeździe w Wybrzeżem powinna wygrać Gedania.

Tradycyjnie już większe emocje niż w walce o awans towarzyszyć będą grze o utrzymanie, a konkretnie o uniknięcie baraży. Oprócz znajdujących się aktualnie w strefie barażowej Wisły Tczew, Bałtyku Gdynia i Chojniczanki zagrożonych jest kolejnych sześć drużyn z zajmującym nawet 7. miejsce Powiślem Dzierzgoń włącznie. Dlatego niezwykle ważne będą bezpośrednie mecze z udziałem tych drużyn: Pomezania Malbork - Wisła Tczew, Bałtyk Gdynia - Chojniczanka oraz Gryf Słupsk - Powiśle.