Olympique Marsylia i Valencia w finale Pucharu UEFA

Olympique Marsylia i Valencia zagrają 19 maja na stadionie Ullevi w Goeteborgu w finale Pucharu UEFA. We wczorajszych rewanżowych meczach półfinałowych Marsylia pokonała 2:0 Newcastle United, a Valencia wygrała 1:0 z Villarreal. W obu pierwszych meczach padły bezbramkowe remisy.
60 tys. widzów na Stade Velodrome w Marsylii oszalało w 18 minucie spotkania, gdy po fantastycznym podaniu Camela Meriema, jak piłkarski profesor w polu karnym Newcastle zachował się Didier Drogba. Minął obrońcę, a strzał oddał dokładnie tam gdzie irlandzki bramkarz Shay Given miał najdalej, by sięgnąć piłkę... Był to dziesiąty gol reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej w tej edycji Pucharu UEFA, do siatki rywala trafiał w każdej kolejnej rundzie rozgrywek! Później gra się wyrównała, a w drugiej połowie kilka okazji do wyrównania miało Newcastle. Sporo ożywienia w grze Anglików wprowadził zwłaszcza rezerwowy Lee Bowyer. Marzenia Anglików o pierwszym od 1969 roku triumfie w europejskich pucharach legły w gruzach w 82 minucie. Drogba atomowym uderzeniem z woleja posłał piłkę obok bezradnego Givena. Na trybunach Velodrome znów eksplodował taniec radości, który na chwilę - w 90 minucie - zamienił się w owację na stojąco, gdy z boiska schodził bohater meczu Drogba.

W pojedynku dwóch zespołów hiszpańskich lepsza okazała się Valencia, która zaatakowała od pierwszych minut spotkania. W 16. wbiegającego w pole karne Mistę powalił Juliano Belletti. Karnego wykorzystał sam poszkodowany i było 1:0 dla Valencii. Villarreal mogło wyrównać już w następnej akcji, gdy obrońca Mohamed Sissoko próbował wybić piłkę dośrodkowywaną w pole karne Valencii. Mało brakowało, a strzeliłby samobója, bo piłka trafiła w poprzeczkę. Przez większą część meczu przygniatającą przewagę miała Valencia, a Villarreal zaatakował desperacko dopiero w końcówce, ale nie zdołał doprowadzić do wyrównania.

Wyniki:

OLYMPIQUE MARSYLIA - NEWCASTLE UNITED 2:0 (1:0)

Drogba (18., 82.)

VALENCIA - VILLARREAL 1:0 (1:0)

Mista (16., karny)

Przed Półfinałami:

Olympique Marsylia - Newcastle United (pierwszy mecz 0:0)

Transmisja w Polsacie Sport od 20.50

- Nie czujemy żadnej presji. Po prostu musimy wygrać - mówił przed meczem trener Marsylii Jose Anigo. Olympique walczy o drugi w ciągu ostatnich pięciu lat finał pucharu UEFA.(W 1999 r. przegrali z włoską Parmą 0:3). W Olympique jedno osłabienie - zabraknie bramkostrzelnego Egipcjanina Ahmeda Hossama Mido.

Na ból głowy może za to narzekać szkoleniowiec Newcastle Bobby Robson. Z powodu kontuzji zabraknie kilku kluczowych graczy (Craig Bellamy, Kieron Dyer, Lee Bowyer, Jermaine Jenas). Doszło nawet do tego, że Newcastle próbował ściągnąć na mecz z Olympique wypożyczonego do Portsmouth reprezentanta Konga Lomano Lua Luę (jest zgłoszony do Pucharu UEFA jako zawodnik Newcastle). Portsmouth się nie zgodziło.

W Marsylii spodziewają się ok. 3 tys. brytyjskich fanów. Bezpieczeństwa na i wokół stadionu ma pilnować rekordowa liczba - 700 policjantów.

Valencia - Villarreal (pierwszy mecz 0:0)

W bratobójczym pojedynku hiszpańskim faworyta wskazać łatwo. Jest nim Valencia, lider Primera Division, która przed dwoma tygodniami na El Madrigal bezbramkowo zremisowała. Na Mestalla gole paść muszą. Podopieczni Rafy Beniteza stoją przed szansą wywalczenia pierwszego w historii dubletu - zdobycia w tym samym roku krajowego mistrzostwa i europejskiego trofeum. Valencii ma pomóc powracający po kontuzji "mózg" zespołu, rozgrywający Pablo Aimar.

- Damy z siebie wszystko, a wiemy, że może nam się udać - mówi przed meczem napastnik Villarreal Jose Mari. Hiszpański klub to rewelacja tegorocznych rozgrywek. Debiutanci na europejskich, szerokich wodach Puchar UEFA wybili już z głowy m.in. Galatasaray, Romie i Celtikowi.