CWKS Legia: ITI chce pozbawić Legię nazwy i znaku

ITI chce pozbawić Klub Piłkarski znaku i nazwy Legia. Panowie Wejchert i Walter nie kupili Legii. Oni kupili tylko jedną z jej sekcji - oświadczył Jacek Barszcz, rzecznik CWKS Legia, mniejszościowego udziałowca Sportowej Spółki Akcyjnej
- 12 maja odbędzie się zebranie zarządu, po którym ma być podwyższony kapitał, a CWKS z 20 proc. udziałów zostanie dokładnie 3,75 proc., wskutek czego straci on jakikolwiek wpływ na losy klubu piłkarskiego - zapowiedział we wtorek prezes ITI - większościowego udziałowca spółki KP Legia - Jan Wejchert.

W tej chwili ITI ma 80 proc. udziałów w KP Legia, 20 proc. należy do CWKS Legia. CWKS to klub wielosekcyjny z takim dyscyplinami jak koszykówka czy zapasy. Kiedyś należała do niego również sekcja piłkarska, ale w latach 90. uzyskała autonomię i w ubiegłym roku została przekształcona w KP Legia SSA.

Kiedy właścicielem pakietu większościowego był Pol-Mot, posiadał on początkowo 70 proc. akcji, ale podwyższył kapitał i CWKS stracił 10 proc. ze swoich 30. Tamta strata nie była jednak jeszcze kluczowa. W tej chwili CWKS nadal ma bowiem 20 proc. oraz miejsce w zarządzie KP Legia i jego radzie nadzorczej. Ma też prawo do dysponowania nazwą Legia i klubowym znakiem. ITI chciał przejąć prawa do wykorzystywania herbu, wspólnego dla wszystkich sekcji. Negocjacje z CWKS spaliły jednak na panewce. Strony nie doszły do porozumienia w wielu sprawach, w tym opłaty za użytkowanie logo (CWKS chciał 25 tys. zł miesięcznie, ITI dawało najwyżej 15 tys). W końcu zniecierpliwieni szefowie koncernu zapowiedzieli zerwanie negocjacji i wyprodukowanie do końca miesiąca nowego znaku. - Mamy moralne prawo do nazwy Legia. Na pewno przy Łazienkowskiej nie będzie grał zespół ITI Warszawa. To nonsens - stwierdził nowo wybrany prezes KP Piotr Zygo.

- Nie jesteśmy jeleniami. Co CWKS przez lata zrobił dla klubu? Zwiększyli aktywność, dopiero jak poczuli pieniądze - dowodził jeden z właścicieli ITI Mariusz Walter. Jego wspólnik Jan Wejchert zapowiedział, że 12 maja zarząd klubu powiększy kapitał z 1,5 mln do 8 mln zł. I jeżeli CWKS chce zachować dotychczasowe 20 proc., to musi się dołożyć. 20 proc. to jedna piąta. A jedna piąta z ośmiu milionów to dokładnie 1,6 mln zł. Wiadomo natomiast, że CWKS pieniędzy nie ma. Co więcej, ma sprawę w sądzie o spłatę długów z jednym z poprzednich właścicieli Legii piłkarskiej - Januszem Romanowskim - na którego rzecz zasądzono pokaźną kwotę: według CWKS osiem, według ITI 18 mln. - Jako zabezpieczenie sąd przyznał panu Romanowskiemu te 20 proc. udziałów [będzie apelacja - red.]. W tej chwili nie wiemy nawet, kto jest naszym partnerem - tak sprawę przedstawił Wejchert.

W ostatnim roku zyski ze sprzedaży klubowych pamiątek wyniosły 20 tys. zł, czyli mniej, niż CWKS chciałby co miesiąc. Koncern medialny uważa jednak, że umiałby zarobić znacznie więcej. I dlatego prawa do logo są aż tak bardzo ważne. Statut KP Legia jest taki, że decyzja o zmianie nazwy czy logo musi zapaść jednogłośnie. Tymczasem CWKS ma jedno miejsce w zarządzie (mec. Jerzy Lewiński) i na żadną zmianę nie pozwoli. Przy podwyższeniu kapitału to miejsce straci. I droga wolna. - CWKS ma też prawo do wyboru przewodniczącego rady nadzorczej. A jaki oni mają wpływ na klub? Przecież to absurd - uważa Mariusz Walter.

- Panowie z ITI nie kupili Legii, tylko jedną z jej sekcji. Skoro nie liczą się dla nich historia i tradycja... Półtora tygodnia temu wysłaliśmy do nich pismo z prośbą o wznowienie negocjacji. Nie dostaliśmy odpowiedzi. To znaczy odpowiedzią był ich bezpardonowy atak na nas podczas wtorkowej konferencji prasowej. Bez naszej zgody klub nie może nazywać się Legia. Moralne prawo tu nie wystarcza - stwierdził Jacek Barszcz.

Tu nasuwa się pytanie. Jest taki klub - mało co prawda znany - Legia Chełmża, jest Legia Zakopane. Czy one też nie mają prawa do nazwy? Otóż okazuje się, że do 1989 r. nie można było zastrzegać ani nazw, ani znaków. A potem można było i CWKS Legia to zrobił. Wspomniane kluby nazywały się tak wcześniej, a SSA z Łazienkowskiej dopiero po wizycie CWKS w Urzędzie Patentowym. Dopóki CWKS był członkiem klubu, nie było problemu. Ale jak już nie będzie? (zgodnie z kodeksem spółek handlowych spadek udziałów w kapitale akcyjnym do poniżej 5 proc. daje udziałowcowi większościowemu możliwość wyrzucenia stowarzyszenia ze struktury właścicielskiej). - W przyszłym tygodniu zorganizujemy konferencję prasową. 13 lub 14 maja. Powiadomimy, czy np. nie wystąpimy na drogę sądową, ale chcemy zgody - zapowiedział Barszcz. - Pieniądze wcale nie są dla nas najważniejsze, jak to próbuje się wmawiać. Są na drugim miejscu, chociaż oczywiście to istotna sprawa.