Zdaniem Grajewskiego

Łapiński zagrał pół meczu w Legii i wziął za to miliony złotych. Teraz nie mogą tam na niego patrzeć. W Piotrcovii też nikt nie zostawił na nim suchej nitki. Ja podałem mu rękę, zrobiłem z niego trenera. A takimi wypowiedziami on zakończył swoją pracę w Widzewie. Wygląda na to, że wszyscy mnie w Widzewie nienawidzą. Może niech Łapiński zajmie moje miejsce, a ja zostanę w domu. On po odejściu z Widzewa zagrał pół meczu w Legii i wziął za to miliony złotych. Teraz nie mogą tam na niego patrzeć. W Piotrcovii też nikt nie zostawił na nim suchej nitki. Ja podałem mu rękę, zrobiłem z niego trenera. Zadzwonię do Łapińskiego i powiem mu parę słów. Niech idzie stąd, gdzie pieprz rośnie. Nie mam zamiaru się z nim kłócić. Opowiada same głupoty, a ja na takie rzeczy nie odpowiadam. Takimi wypowiedziami zakończył swoją pracę w Widzewie. Zresztą kto to jest Łapiński, co on dla Widzewa zrobił?