Polonia II - Legia II 0:2

Małe wielkie derby ze względów bezpieczeństwa rozgrywano równolegle z pierwszoligowym meczem Legia - Górnik. Efekt? Na Konwiktorskiej na pewno było spokojnie i bezpiecznie, ale bardzo niespokojnie musiało być w szatni gospodarzy
Polonia nie wykorzystała bowiem przewagi, jaką powinien stworzyć występ aż dziewięciu graczy z pierwszoligowej kadry. Obok rezerwowych z meczu w Wodzisławiu zaprezentowali się także wracający po ośmiomiesięcznej kontuzji Marcin Kuś (zagrał dość asekuracyjnie, ale popisał się kilkoma rajdami) oraz Krzysztof Bąk, który nie trenował dwa tygodnie.

Niezbyt widoczne przełożenie na boiskowe wydarzenia miało to tylko w pierwszej części meczu, w której lepsze okazje na strzelenie bramki mieli i tak goście (Sławomir Babuszka był dwa razy sam na sam z bramkarzem, a Tomasz Zbrzeźniak nie trafił do pustej bramki).

Wprowadzony po przerwie Łukasz Kakietek już w pierwszych minutach mógł dać prowadzenie Polonii, ale potem do głosu doszła Legia. W niewiele ponad dziesięć minut dwie akcje Piotra Petasza z Michałem Pulkowskim zakończyły się golami. Gdyby nie dobrze interweniujący golkiper Polonii Paweł Kieszek rozmiary zwycięstwa lidera IV ligi byłyby dużo wyższe.

POLONIA II WARSZAWA - LEGIA II WARSZAWA 0:2 (0:0): Pulkowski (59., 70.). Polonia II: Kieszek - Kuś (60. Sosnowski), Smolarow (46. Wróblewski), Moryc, Bąk - Głowacki, Cieśla, Jarosiewicz (73. Hryszczak), Zubrzycki - Aleksandrowicz (46. Kakietek), Nuckowski. Legia II: Zaręba - Rosłoń, Starowicz, Petasz - Gmitrzuk, Pulkowski, Unduka, Mikulski, Rogowski (60. Fedoruk) - Zbrzeźniak (70. Dylewski), Babuszka (67. Kruczek, 89. Dębiński).