Wyniki III ligi piłkarskiej

Unia Janikowo - Warta Poznań 2:0, Obra Kościan - Amica II Wronki 1:2, Gryf Wejherowo - Tur Turek 1:1.
Unia Janikowo - Warta Poznań 2:0 (0:0)

Warta zagrała w Janikowie osłabiona brakiem trzech podstawowych piłkarzy. Nie było Łukasza Mowlika, Mariusza Niedbały i Przemysława Otuszewskiego. Z konieczności także cały mecz musiał zagrać junior Tomasz Bzdęga.

W całym meczu nieznaczną przewagę mieli gospodarze. - Ale graliśmy spokojnie i zwykle jeszcze przed polem karnym zażegnywaliśmy niebezpieczeństwo pod naszą bramką - powiedział kierownik Warty Poznań Karol Majewski. Już w 1. min Unia miała okazję do zdobycia gola, ale Artur Topolski obronił ładny strzał Piotra Klepczarka. W 20. min groźną akcją odpowiedziała Warta. Piłkę po strzale Michała Króla wybił jednak bramkarz Unii Maciej Zając. Tuż po przerwie "Zieloni" przeprowadzili bardzo ładną akcję. Zaczął ją długim podaniem do Damiana Ludwiczaka Krzysztof Gościniak. Ludwiczak zagrał w pole karne do Króla, a napastnikowi Warty zabrakło dosłownie kilku centymetrów, by dojść do piłki i strzelić do pustej bramki.

W 67. min padł gol dla Unii. Obrońcy Warty nie upilnowali w polu karnym Adama Młodzieniaka. - Ta bramka ustawiła mecz. Nie było wiele czasu na odrabianie strat - stwierdził Karol Majewski.

W 75. min na boisko wszedł debiutant w zespole Warty - niespełna 17-letni junior Rafał Napierała. Nie uratowało to jednak "Zielonych", bo trzy minuty przed końcem meczu padła przypadkowa bramka dla gospodarzy, która przesądziła o losach meczu. W polu karnym Topolskiego faulowany był zawodnik Warty Mariusz Piotrowski. Sędzia jednak tego nie zauważył. Dlatego Piotrowski nie wybił piłki z pola karnego. Futbolówka leciała w kierunku Miłosza Antkowiaka, który niefortunnie kolanem odbił ją tak, że wpadła do siatki.

Bramki: 1:0 Młodzieniak (77. min), 2:0 Antkowiak (87., samobójcza)

Warta: Topolski - Piotrowski, Tomaszczak, Cielewicz, Cudny Ż, Antkowiak, Gościniak, Nawrot, Bzdęga, Ludwiczak (75. Napierała), Król.

Obra Kościan - Amica II Wronki 1:2 (0:1)

- Jak nie idzie, tak nie idzie - ocenił postawę swoich piłkarzy kierownik Obry Kościan Wacław Ciesielski. Pierwszą bramkę zdobyli zawodnicy rezerw Amiki Wronki. Strzelił ją Przemysław Łudziński. Był to piękny strzał z woleja z 16 metrów po podaniu Marcina Kikuta i przedłużeniu podania przez Piotra Bieńka. - Pierwsze minuty nie były w naszym wykonaniu najlepsze, ale potem opanowaliśmy grę - powiedział trener Amiki Jurij Szatałow. Obra miała jedną szansę przed przerwą, kiedy dośrodkowana piłka stanęła w... kałuży w polu karnym Amiki. Najprzytomniej zachował się wtedy Bartłomiej Konieczny, który wybił piłkę na róg.

Wyrównanie padło cztery minuty po rozpoczęciu gry po przerwie. Ładną akcję "z klepki" Krzysztofa Piosika z Maciejem Józefowskim zakończył strzałem po ziemi ten drugi. Zwycięskiego gola strzelił Robert Bednarek po koronkowej akcji z Bieńkiem, który podał Bednarkowi piłkę na czystą pozycję. Napastnik z Wronek kopnął piłkę pod poprzeczkę bramki Obry.

W tym momencie piłkarze Amiki stanęli przed trudnym zadaniem utrzymania korzystnego wyniku. Trener Szatałow nie miał bowiem na ławce rezerwowych wielu zdolnych do gry zawodników. - Miałem na ten mecz tylko 12 sprawnych piłkarzy. Wejście Pawła Ignasińskiego to była zmiana taktyczna, bo on po kontuzji nie jest jeszcze przygotowany do gry - tłumaczył wroniecki szkoleniowiec.

Bramki: 0:1 Łudziński (20.), 1:1 Józefowski (49.), 1:2 Bednarek (78.)

Obra: Tomczak - Kortus (30. Chorała), Skrzypczak, Ciesielski, Sołtysiak, Konicki, Chmielewski (68. Putz), Józefowski (75. Matuszczak), Cackowski, Sikora (46. Piosik), Gorząd.

Amica: Binkowski - Nowak, Gaca, Konieczny, Kikut Ż (89. Ignasiński), Sawala, Małecki, Łożyński (80. Pek), Bednarek, Łudziński (68. F. Burkhardt), Bieniek.

Gryf Wejherowo - Tur Turek 1:1

Mecz był wyrównany, a bramki padły dopiero w końcówce. W 75. min z rzutu wolnego dośrodkowali piłkarze Gryfa. Obrońcy Tura wybili piłkę i zaczęli wybiegać z własnego pola karnego. Jeden z piłkarzy Gryfa został na pozycji spalonej, czego nie zauważył sędzia. Podał do Ireneusza Malinowskiego, który z odległości dwóch metrów do bramki strzelił piłką do siatki. Tuż po stracie gola piłkarze Tura ruszyli do ataku, czego efektem było strzelenie bramki, której sędzia jednak nie uznał. Do siatki gospodarzy trafił Robert Hyży. Arbiter główny odgwizdał zdobytego gola, ale w tym momencie sędzia boczny podniósł chorągiewkę i sygnalizował pozycję spaloną Hyżego. Po tym zdarzeniu sędzia główny zmienił swoją decyzję i bramki nie uznał.

Dwie minuty przed końcem meczu po rzucie wolnym i dośrodkowaniu do uderzenia głową składał się Marcin Majewski, ale został potrącony przez obrońcę Gryfa. Sędzia przyznał rzut karny dla gości, który wykorzystał Jacek Kanclerowicz.

Bramki: 1:0 Malinowski (75.), 1:1 Kanclerowicz (88., z rzutu karnego)

Tur: Robakiewicz - Sałaciński (57. Witek), Szeląg, Kiczyński, Kupiński (82. Szliga), Kokoszka, Hyży, Rolnik, Zasada, Kanclerowicz, Czekański (63. Majewski).

POZOSTAŁE WYNIKI

Kotwica Kołobrzeg - Kujawiak Włocławek 1:3, Gwardia Koszalin - Kaszubia Kościerzyna 0:4, Unia Tczew - Flota Świnoujście 1:2. Pauzowały: Mieszko-Faber Gniezno i Chemik-Zawisza Bydgoszcz.

1. Kujawiak Włocławek184644:13
2. AMICA II WRONKI204332:15
3. Unia Janikowo193625:18
4. Kotwica Kołobrzeg183534:26
5. Flota Świnoujście203430:22
6. WARTA POZNAŃ203135:30
7. MIESZKO GNIEZNO182522:18
8. Gwardia Koszalin182317:20
9. Unia Tczew182321:32
10. Kaszubia Kościerzyna202122:26
11. Chemik Bydgoszcz191815:31
12. TUR TUREK201717:25
13. Gryf Wejherowo201427:47
14. OBRA KOŚCIAN201216:34