Wioślarstwo. Udane starty szczecinian

Wysoka forma szczecińskiej dwójki bez sternika Dawida Paczesia i Łukasza Kardasa sprawiła, że zawodnicy AZS-u Szczecin wystartują w seniorskim Pucharze Świata
- W tak dobrej formie jeszcze nie byliśmy chyba nigdy - mówi zadowolony Łukasz Kardas po weekendowych zawodach otwarcia sezonu seniorów w Poznaniu. - Starty wyszły nam rewelacyjnie. Wygrywaliśmy z polską czołówką, mimo iż za każdym razem płynęliśmy pod wiatr, a przy naszych posturach to duże utrudnienie.

21-letni zawodnicy AZS-u Szczecin na co dzień pływają w osadzie dwójki bez sternika. W tym roku Pacześ i Kardas będą walczyli o olimpiadę. Najpierw jednak muszą wywalczyć miejsce w jedynych zawodach w tym sezonie, w których rozstrzygnie się los olimpijskich przepustek (Lucerna). Krok w tym kierunku zrobili w ostatnią sobotę i niedzielę.

Zawody w Poznaniu były drugimi w obecnym sezonie. Stawiła się cała polska czołówka, bo tam musiał być każdy, kto myśli o kadrze.

Szczecinianie startowali w czterech biegach. Raz byli na trzecim miejscu, trzy razy na drugim. Tym samym wypełnili postawiony im przez trenerów kadry warunek: jeśli będą w czołówce, jadą na Puchar Świata, który na początku maja rozegrany zostanie na tym samym torze. Są jedyną polską osadą młodzieżowców, która zakwalifikowała się do pucharu.

Na olimpiadzie chcą popłynąć w dwójce, choć na razie bliższa wydaje się kwalifikacja w ósemce. - Jesteśmy rezerwowymi w kadrze ósemki, ale trenerzy twierdzą, że nie pasujemy tam pod względem fizycznym. Z Dawidem jesteśmy za "drobni". Ja ważę około 80 kg, a tam pływają zawodnicy o wadze 90-100 kg. Nam jednak nie za bardzo pasuje pływanie w ósemce i chcemy spróbować walczyć o kwalifikacje w dwójce. Będzie to bardzo trudne, ale realnie myślimy o Atenach. W końcu do nich się przygotowujemy - mówi Łukasz.



Mówi Artur Jankowiak

Aleksandra Warska: Jakie szanse na wyjazd na olimpiadę do Aten mają Pana podopieczni?

Artur Jankowiak, klubowy trener osady: W tej chwili są zawodnikami rezerwowymi do osady ósemki. Na razie sprawa "wskoczenia" do reprezentacyjnej osady jest otwarta. Wszystko zależy od tego, jak ósemka zaprezentuje się na pierwszych międzynarodowych zawodach w tym sezonie. Jeśli wypadnie słabo, trenerzy będą szukali zmian i wtedy pojawi się dla nich szansa.

Na co dzień Pacześ i Kardas pływają w osadzie dwójki. Jakie tu są szanse na olimpijską kwalifikację?

- Na te igrzyska raczej mało realne. To są dopiero młodzieżowcy i mimo iż swoich rówieśników w kadrze Polski zostawiają w tyle o kilka sekund, w rywalizacji z seniorami jest trudniej. Na igrzyska do Aten są jeszcze wolne tylko dwa miejsca w dwójce bez sternika.

Kiedy wyjaśni się, czy do Aten obok szczecinianina Marka Kolbowicza pojedzie jeszcze dwójka wioślarzy?

- Jeśli dobrze wypadną na majowym Pucharze Świata w Poznaniu, a potem na zawodach w Duisburgu, to trenerzy kadry podejmą decyzję, czy wezmą ich na czerwcowe regaty kwalifikacyjne do Lucerny. Jeśli tam nie zakwalifikują się do Aten ani do ósemki, ani do dwójki, wtedy spokojnie będziemy przygotowywać się do kolejnej ważnej dla nich imprezy w tym roku, czyli światowych regat do lat 23 (nieoficjalne mistrzostwa świata młodzieżowców).

Not. ola