Maradona - sylwetka piłkarza

W Argentynie było wielu genialnych piłkarzy, niektórzy osiągnęli nie mniej niż Maradona (mistrz świata z 1986 roku i wicemistrz z 1990), a jednak nikt nie ma cienia wątpliwości, że właśnie on jest numerem jeden. Gwiazdor reprezentacji i Manchesteru United Juana Sebastiana Verona pytany kiedyś o swoje piłkarskie wzory wymienia jednak inne nazwiska. Kiedy wspomniano mu o Maradonie zaprotestował: "Wzorowanie się na nim jest niemożliwe. Nikt nie może się do niego porównywać".
Diego Armando Maradona urodził się 30 października 1960 roku w robotniczej dzielnicy Buenos Aires. Był wychowankiem Argentinos Juniors potem grał w Boca Juniors. W lutym 1977 roku debiutował w reprezentacji Argentyny. Nie znalazł się jednak w kadrze na mistrzostwa świata w 1978 roku, gdzie będąc gospodarzem Argentyńczycy sięgnęli po złote medale. Cztery lata później w Hiszpanii grał już jako piłkarz Barcelony, za którego kataloński klub zapłacił bajońską wtedy kwotę 10 mln dol. Mundial kończył jednak na tarczy. Za brutalny faul w meczu z Brazylią został wyrzucony z boiska. W 1984 roku po nieudanej przygodzie z Barceloną trafił do Napoli prowadząc klub do pierwszego w jego historii mistrzostwa Włoch. W 1986 roku nikt już nie miał wątpliwości, że to mierzący 166 cm Maradona jest największym graczem na świecie. W Meksyku Argentyna zdobyła dzięki niemu tytuł mistrza świata. W ćwierćfinałowym meczu z Anglią zdobył bramkę uznaną za najpiękniejszą w historii futbolu. Ale wcześniej pierwszego gola strzelił ręką. Gdy spytano go o to stwierdził: "To była ręka boska". Mecz odbywał się tuż po konflikcie Argentyny i Anglii o Falklandy.

A potem jego życie przebiegało tak jak mecz z Anglikami. Olśniewał świat wspaniałymi zagraniami na boisku i wprawiał w zdumienie skandalami. We Włoszech, gdzie był uwielbiany nie mniej niż w Argentynie czuł się coraz gorzej. Pewnego razu zabarykadował się w swoim domu i strzelał do dziennikarzy z wiatrówki. Dwa razy był dyskwalifikowany za używanie narkotyków. Oskarżano go też o handel nimi. Podczas kontroli dopingowej na mistrzostwach świata w USA w 1994 roku znaleziono efedrynę w jego organizmie i wykluczono go z imprezy. Kilka razy poddawał się leczeniu odwykowemu. Ostatni raz na Kubie, gdzie zaprosił go Fidel Castro.

W Europie uznawany jest za wielkiego piłkarza i małego człowieka. W Ameryce Łacińskiej traktuje się go bezkrytycznie. Pewien argentyński socjolog powiedział kiedyś: "Jeśli ktoś taki jak Diego nie może żyć na tym świecie, tym gorzej dla tego świata".