Białostoccy koszykarze wrócili z drugiego turnieju NEYBL-a

Z dwoma zwycięstwami na koncie wrócili z Kłajpedy kadeci Mirpolu Instalu Białystok, którzy uczestniczyli w drugim już turnieju Północnoeuropejskiej Młodzieżowej Ligi Koszykówki (NEYBL)
Szkoleniowiec białostoczan Henryk Lenczewski przed wyjazdem twierdził, że każda wygrana jego podopiecznych będzie sukcesem. Koszykarze Mirpolu na pięć rozegranych spotkań wygrali dwa.

- Eh, można było urwać więcej - żałuje trener Lenczewski. - Z drugiej strony drużyny, którym ulegliśmy, były bardzo mocne. Wśród nich było m.in. Dynamo Moskwa, mistrz Rosji w naszej kategorii wiekowej. Ale i tak postawa całego zespołu zasługuje na wyróżnienie.

Porażka z Dynamem była najbardziej dotkliwa (43:77); białostoczanie przegrali również kolejne dwa spotkania: z gospodarzami imprezy BS Kłajpeda (51:73) i białoruskim BK Magic Baket Mińsk (41:63). Pierwsze zwycięstwo podopieczni trenera Lenczewskiego odnieśli dopiero z BS Kowno (70:64), gdzie kluczem do sukcesu okazała się wygrana wysoko 24:10 pierwsza kwarta. Najskuteczniejsi w meczu okazali się dwaj zawodnicy, na co dzień reprezentujący MOSiR Maksbud Bielsk Podlaski. Duet Łukasz Kiluk i Tomasz Sawicki rzucił rywalom w sumie 31 punktów. Z kolei najmniej problemów Instalowi sprawił BC Taba, bo nasi koszykarze na zakończenie imprezy pokonali rywali z Estonii 60:41.

To nie koniec zmagań Instalu w NEYBL-u. Białostoczanom przypadnie w udziale jeszcze rola organizatora trzeciego, ostatniego turnieju, który odbędzie się w terminie 15-16 maja.

- Naszym celem będzie pokazać się w nim z dobrej strony - dodaje Lenczewski. - Do Białegostoku przyjadą silni rywale. Na ich tle chcemy pokazać, że potrafimy nieźle grać w koszykówkę.