III liga piłkarska: włoski właściciel Zagłębia zadowolony

Właściciel Zagłębia Francesco Cimminelli z zadowoleniem oklaskiwał swoich piłkarzy. Sosnowiczanie łatwo wygrali z Rozwojem, odnosząc ósme zwycięstwo z rzędu. Z okazji wizyty włoskiego biznesmena 5 tys. kibiców obejrzało ten mecz za darmo
Zagłębie Sosnowiec nie straciło wiosną choćby punktu, a Rozwój Katowice nie strzelił nawet jednej bramki. Po wczorajszym spotkaniu pomiędzy obiema drużynami w tej statystyce nic się nie zmieniło.

Mecz w Sosnowcu rozpoczął się o nietypowej jak na środek tygodnia porze, bo o godz. 15. Wszystko dlatego, że na Stadion Ludowy zawitał Francesco Cimminelli, właściciel Zagłębia.Włoskiemu biznesmenowi towarzyszyło spore grono oficjeli, m.in.: Attilo Romero, prezes AC Torino, Ezio Rossi, trener drużyny z Turynu, oraz Roberto Cravero, dyrektor sportowy włoskiego drugoligowca.

Sosnowieccy kibice powitali Cimminellego okazałym transparentem: "Tante grazie a Francesco Cimminelli" (wielkie dzięki...) i gromkimi oklaskami. - Bałem się, że cała ta otoczka związana z przyjazdem prezesa źle wpłynie na koncentrację drużyny. Na szczęście nic takiego się nie stało - uśmiechał się Krzysztof Tochel, trener Zagłębia.

Przed spotkaniem Cimminelli odwiedził szatnię drużyny. - Życzył nam szczęścia i gratulował tego, co już osiągnęliśmy - zdradził Marcin Lachowski, pomocnik sosnowieckiego zespołu. Zagłębie nie potrzebowało jednak szczęścia, żeby pokonać słaby wczoraj Rozwój. - Proszę nas jeszcze nie skreślać. Początek rundy rewanżowej mamy słaby, ale proszę pamiętać, że gramy z najlepszymi zespołami naszej grupy. Na oceny jeszcze za wcześnie - bronił siebie i kolegów Grzegorz Rajman, pomocnik Rozwoju.

W pierwszej połowie to właśnie Rajman był najbliżej pokonania Sławomira Rydla, który stał w bramce Zagłębia. Po jego mocnym strzale z rzutu wolnego piłka zatrzymała się jednak na bocznej siatce. - Cześć kolegów krzyknęła: jest! Ja też podniosłem ręce. Szkoda, mało brakowało - żałował. Po chwili nikt już nie miał wątpliwości. Lachowski uderzył piłkę z 16 metrów tak mocno (także z rzutu wolnego), że przełamał ręce Marka Kolonko. Kolejnego gola dołożył Dawid Skrzypek, który celnie główkował po dokładnej centrze Łukasza Antczaka.

Wynik meczu ustalił Tomasz Malinowski, który przyjął w pełnym biegu piłkę (piłkarze drużyny gości twierdzili, że pomógł sobie ręką), wymanewrował obrońców, położył bramkarza i technicznym uderzeniem skierował piłkę do siatki. - Bardzo się cieszę. To mój pierwszy gol dla Zagłębia. Już myślałem, że się tej bramki nie doczekam - uśmiechał się Malinowski.

Zagłębie Sosnowiec 3 (2)

Rozwój Katowice 0

Bramki: 1:0 Lachowski (12.), 2:0 Skrzypek (35.), 3:0 Malinowski (75.)

Zagłębie: Rydel - Rak, Drzymont, Treściński, Antczak - Skrzypek (72. Malinowski), Stemplewski, Lachowski, Chwalibogowski (64. Łuczywek) - Stolpa (67. Koźmiński), Ujek (78. Wurzel Ż).

Rozwój: Kolonko - A.Bosowski, Will, Witek - Wróbel Ż, Lis Ż (78. Kojkol), M.Bosowski, Tomczyk, Rajman - Kwiatkowski (67. Sikorski), Buffi (58. Derek).

Sędziował: Michał Zwierz (Warszawa), widzów: 5000.

Wojciech Todur



Dla gazety

Roberto Cravero

dyrektor sportowy AC Torino

Jestem pod wrażeniem gry Zagłębia. To dobrze zorganizowany zespół, w którym nie brak indywidualności. Rywal nie zmusił Zagłębia do wielkiego wysiłku, gołym okiem było widać, kto tu jest lepszy.

Czy piłkarze AC Torino mogę przyjechać do Sosnowca? Dziś wydaje mi się, że bardziej realna jest możliwość, że piłkarze Zagłębia wzmocnią AC. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej zmiana barw klubowych będzie dla waszych piłkarzy dużo łatwiejsza. Kto wie, może już w czerwcu dojdzie do pierwszego transferu?

not. tod



Lepiej niż dobrze

Francesco Cimminelli, właściciel i główny sponsor Zagłębia, po raz drugi miał okazję, by na żywo przekonać się, jak prezentuje się jego zespół. Pierwszej wizyty na stadionie Ludowym włoski biznesmen nie wspomina zbyt dobrze. Drugoligowe wówczas Zagłębie przegrało z ŁKS Łódź aż 0:3. Wczoraj Cimminelli miał lepszy humor. - Dziś gra tylko jeden zespół. Goście są dla nas tylko tłem - dzielił się swoimi spostrzeżeniami już w przerwie meczu.

Pytany, czy następnym razem będzie oglądał mecz Zagłębia już w ekstraklasie, odpowiedział, że na razie jest skupiony na walce o awans do drugiej ligi.

Cimminelii zdradził, że Zagłębie tak długo nie musi się martwić o swoją przyszłość, jak długo zyski będzie przynosić sponsorująca klub firma Ergom. - A jak ma się firma? Lepiej niż dobrze - uśmiechał się Włoch.

Cimminelli niechętnie komentował informacje, jakoby chciał sprzedać AC Torino, klub który też funkcjonuje głównie dzięki jego pieniądzom. - Może i chcę sprzedać, ale jakoś nikt nie chce kupić - stwierdził.

tod



Polonia - Chrobry 1:1

Piłkarze Polonii Bytom nie potrafili pokonać Chrobrego Głogów, mimo że przeważali przez większą część meczu. Po ostatnich zawirowaniach w klubie (nieprzyjęta dymisja trenera Grzegorza Kapicy) bytomska drużyna zaprezentowała się znacznie lepiej niż w poprzednich czterech meczach rundy wiosennej. - Sporo rozmawiałem z działaczami i piłkarzami. Pierwsi odrzucili mój wniosek o rezygnację i potwierdzili, że mają do mnie zaufanie. Natomiast drudzy wzięli sobie do serca moje słowa i to było widać boisku - tłumaczył Grzegorz Kapica, szkoleniowiec Polonii.

Zaufania nie mają jednak chyba kibice Polonii, którzy kilkakrotnie obrażali swojego trenera, wykrzykując wulgarne epitety pod jego adresem. Miejscowi fani wyrazili też jednoznacznie swój stosunek do słabej postawy Polonii w ostatnich meczach, wywieszając na płocie odgradzającym boisko od trybun zaledwie jednej transparent z napisem: "Nędza i rozpacz". - Wszyscy są niecierpliwi i chcieliby, żebyśmy wygrywali. Najgorsze jednak jest to, że u nas ciągle dzieje się coś złego. Czasem brakuje nam po prostu normalności - dodał Kapica.

Polonia objęła prowadzenie już w 16. min meczu. Z prawej strony piłkę w pole karne podał Sławomir Zachnik, a do siatki strzałem głową trafił Daniel Tukaj. - Miałem jeszcze kilka innych okazji, ale, niestety, zabrakło mi przy nich chyba szczęścia. Czujemy spory niedosyt, bo mogliśmy wygrać ten mecz. Zresztą to już nie pierwsze spotkanie, kiedy wydaje się nam, że jesteśmy lepsi, a nie udaje się nam zdobyć trzech punktów - powiedział Tukaj.

Goście wyrównali po przerwie. Po jednej z szybkich akcji głogowian dwóch obrońców Polonii ograł Sebastian Tomasiak i fantastycznie strzelił z ostrego kąta. - To niewiarygodne. Piłka była uderzona z praktycznie zerowego kąta. Widać było, że piłkarz Chrobrego chciał podawać, ale piłka zeszła mu z nogi. Nasz bramkarz też dał się nabrać i, niestety, piłka wpadła do siatki - opowiadał Tukaj. Bytomianie mimo frontalnych ataków nie potrafili już zmienić wyniku.

Polonia Bytom 1 (1)

Chrobry Głogów 1 (0)

Strzelcy bramek:

Polonia

Tukaj (16.)

Chrobry

Tomasiuk (58.)

Polonia: Suchański - Byrski, Jurczyk, Zajas (84. Komar) - Kondzielnik, Lasyk, Brosz, Marek (74. Mużyłowski), Zachnik Ż (63. Wania) - Tukaj, Gacek.

Chrobry: Cuper (46. Długosz) - Buczek Ż, Smolin, Opałacz Ż - Tomasiak Ż, Goliasz, Bukraba, Trznadel, Żmudziński - Helwig, Pojnar (26. Węglarz, 74. Sybis Ż).

rg



Walka - Górnik MK 2:0

Katowiczanie dość nieoczekiwanie przeważali w tym meczu, ale w samej końcówce opadli sił i dali sobie strzelić dwie bramki. - Przez większą część meczu dominowaliśmy, ale mimo to frajersko przegraliśmy - denerwował się trener Stefan Pietraszewski. W 87. min Marcin Kocur celnie strzelił z 18 metrów w długi róg bramki MK. Trzy minuty później Kocur podał na 10. metr do Wojciecha Sali, który zdobył drugą bramkę. - Obawiałem się tego spotkania. W konfrontacji z Zagłębiem Sosnowiec zagraliśmy słabo, również w pierwszej połowie meczu z katowiczanami spisywaliśmy się mizernie. Cieszę się, że tak mądrze zagraliśmy pod koniec meczu - powiedział zadowolony trener Walki Zdzisław Iwański.



Walka Zabrze 2(0)
Górnik MK Katowice0
STRZELCY BRAMEK

Walka: Kocur (87.), Sala (90.).

SKŁADY:

Walka: Piechota - Gałecki, Sieczka, Woźny - Szmieszek, Maj, Domagała (66. Waniek), Wójcik Michalak (46. Sala) - Kocur, Dolny.

Górnik: Czmok - Skrzypiec Ż, Ostrowski, Czyżo - Stoch, Baucz, Dziółka Ż (66. Waluś), Stemplewski, Folga (46. Bieroński) - Muszalik (86. Kukułka), Maroszek.

Widzów: 200.

Leszek Błażyński





Swornica - Ruch 1:2

Początek meczu był wymarzony dla radzionkowian. Już w 2. min Damian Galeja zdobył gola. Gospodarze wyrównali 8 minut po przerwie. Adrian Pajączkowski w niegroźnej sytuacji sfaulował w polu karnym Roberta Wierdaka, a skutecznym egzekutorem "jedenastki" był Radosław Grądowski. Potem miejscowi jeszcze trzykrotnie byli bliscy zdobycia bramki, ale precyzji zabrakło Tomaszowi Piechaczkowi, a strzał z rzutu wolnego Przemysława Dudka był niecelny.

Wśród gości wyróżniał się Galeja. W 78. min jego strzał obronił Krzysztof Stodoła, 10 min później skiksował, strzelając z woleja, ale chwilę potem bezbłędnie wykorzystał niezdecydowanie w obronie miejscowych i zdobył drugą bramkę. - Dostałem idealne podanie od Arka Szczygła i pozostało mi tylko dostawić głowę. Byliśmy zespołem lepszym, ale niewiele brakowało, byśmy stracili punkty - stwierdził Galeja.

Swornica Czarnowąsy 1 (0)

Ruch Radzionków 2 (1)

STRZELCY BRAMEK

Swornica: Grądowski (54. z karnego).

Ruch Galeja (2., 88.).

Swornica: Stodoła - Maciuszek, P. Dudek, Sobocki, Kotala, Wierdak, Franek, Grendziak, Jeleniewski, Grądowski, Maciejewski (46. Piechaczek).

Ruch: Urbańczyk - Banaś Ż, Nocoń, T. Krzęciesa, Szczygieł Ż, Pajączkowski Ż (62. Kałwak), Galeja, Bonk, Opeldus (83. A. Krzęciesa Ż), Rudyk (78. Tokarz), Mitura (90. Kołodziejski).

Widzów: 400 (15 z Radzionkowa).

Marcin Sagan





Carbo - Promień 2:2

Ostatni ligowy mecz Carbo wygrało prawie pół roku temu. Na kolejne zwycięstwo kibice drużyny z Ostropy będą musieli jeszcze poczekać. Wygranych meczów w trzeciej lidze nie będzie raczej za wiele. Po pierwsze dlatego, że Carbo gra słabo, po drugie - po wczorajszym remisie z Promieniem szanse na utrzymanie poważnie zmalały.

- Remis jest dla nas jak porażka - wzdychał po meczu trener gospodarzy Zygmunt Kajda. - Wygrana i trzy punkty dałyby nam kontakt z pozostałymi drużynami walczącymi o pozostanie w trzeciej lidze.

O tym, że plany nie zawsze przekładają się na rzeczywistość, gliwiccy piłkarze przekonali się szybko, bo już po 20 min spotkania. Dwie identyczne sytuacje: z prawej strony boiska z rzutu wolnego dośrodkowuje Erwin Łabul, dwa strzały głową zawodników Promienia i piłka dwukrotnie ląduje w bramce Carbo.

Piłkarze z Ostropy nie załamali się jednak takim obrotem sprawy, pokazali charakter i ambicję. Zaatakowali i jeszcze przed przerwą wyrównali stan potyczki po strzałach Chojnowskiego i Wolańskiego. Na więcej jednak zabrakło sił i umiejętności. Mimo iż piłkarze Carbo mieli w drugiej połowie widoczną przewagę i kilka dobrych sytuacji bramkowych, wynik już się nie zmienił.

Najdogodniejszą okazję zmarnował w 86. min Łukasz Czaja, który będąc sam przed Tomaszem Kowalczykiem, trafił prosto w bramkarza Promienia.

- Mam lekki żal do Łukasza - kręcił głową Kajda. - Brakuje nam napastnika z prawdziwego zdarzenia. Takiego, który wie, gdzie się ustawić i trafi piłką w światło bramki. Będziemy próbować innych zawodników, dawać szansę młodym. Gramy dalej, choć nasza sytuacja jest coraz trudniejsza - zakończył.

Z podziału punktów nie był również zadowolony szkoleniowiec gości. - Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo, a nie po remis. Graliśmy odważnie, nie asekuracyjnie. I jak się prowadzi na wyjeździe 2:0, to trzeba taki mecz wygrać - denerwował się Wojciech Drożdż.



Carbo Gliwice2 (2)
Promień Żary 2 (2)
BRAMKI:

Carbo: Chojnowski (25.), Wolański (42.).

Promień: Kopczyński (17.), Czyżyk (19.).

SKŁADY

Carbo: Lempa - Staniek Ż, Wujek Ż, Zawadzki (78. Pluta) - Wiewióra, Mirga (60. Bieniaszewski), Międzik, Filipowicz (75. Czaja), Chojnowski - Adamczyk (69. Pielka), Wolański.

Promień: Kowalczyk - Tychowski, Broniszewski, Kopernicki, Kopczyński (46. Świdkiewicz) - Dewo, Kozioła, Dudek, Łabul - Czyżyk, Kocur (46. Siemiński).

Maciej Szmigel





W ostatnim, zaległym meczu:

Miedź Legnica2 (1)
Polonia Słubice0
Strzelcy bramek

Akacki (26.), Dymkowski (80.)



W meczach rozegranych w terminie (tj. 13 i 14 marca): Lech Zielona Góra - Odra Opole 4:1, Śląsk Wrocław - Włókniarz Kietrz 3:0.



1. Zagłębie205243:17
2. Śląsk194545:16
3. Włókniarz193733:17
4. Odra203622:17
5. Chrobry203025:18
6. Walka202928:23
7. Lech202927:26
8. Miedź202623:23
9. Ruch192519:20
10. Polonia B.192418:20
11. Rozwój192319:27
12. Promień202024:27
13. Górnik MK181820:28
14. Polonia S.201622:46
15. Swornica191214:37
16. Carbo18108:28