Koszykarze Mirpolu Instalu w piątek w Kłajpedzie rozpoczną zmagania w drugim turnieju NEYBL-a

Kadeci Instalu Mirpolu od wczoraj w Kłajpedzie walczą w drugim turnieju Północnoeuropejskiej Młodzieżowej Ligi Koszykówki (NEYBL). - Jedziemy po naukę - przed wyjazdem twierdził Henryk Lenczewski, trener białostoczan
Szanse białostockiego zespołu na grę w finale NEYBL-a przepadły już w pierwszym turnieju. W Sankt Petersburgu Mirpol przegrał bowiem cztery z pięciu spotkań, choć na koniec pokonał teoretycznie najsilniejszego rywala - CSKA Moskwa. Przygotowania do drugiej z kolei imprezy w NEYBL białostoczanie ograniczyli do ćwierćfinału Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Sprawdzian nie wyszedł najlepiej, bo w dwumeczu przegrali z AZS-em Politechniką Radom.

- Jedziemy do Kłajpedy w celach szkoleniowych - wyjaśnia trener Lenczewski. - Zabieram aż pięciu zawodników młodszego rocznika '89. Znowu wzmocnimy się też Łukaszem Kilukiem i Tomaszem Sawickim z MOSiR-u Maksbudu Bielsk Podlaski.

W rozgrywkach NEYBL kadeci rywalizują w dwóch grupach. Pierwsza, w której występuje Rembud Zambrów, zakończyła już swoje zmagania, a cztery czołowe zespoły (wśród nich zambrowianie) czekają na superfinał. Terminarz rozgrywek drugiej grupy wiele razy ulegał modyfikacjom. Mirpol na Litwie rywalizację rozpocznie od spotkań z Dynamem Moskwa i Magic Basket Mińsk. W następnej kolejności spotka się z litewskimi BS Kłajpeda i BS Kaunaus, a na koniec z estońskim BC Taba Tartu. - Przeciwnicy są na tyle mocni, że każde zwycięstwo będzie dla nas sukcesem - dodaje Lenczewski.