Naprzód Janów wraca na lodowiska!

Dobra wiadomość dla mieszkańców Janowa, Szopienic i Nikiszowca! Ich ukochany klub Naprzód Janów powraca. Działacze nowego klubu mają wielkie plany.
Nowy klub powstał na bazie Młodzieżowego Uczniowskiego Klubu Sportowego Janów - jego oficjalna nazwa to Naprzód Janów Katowice.

- W nazwie zabraknie literek GKS, bo klub nie ma nic wspólnego z górnictwem - podkreśla Janusz Grycner, prezes Naprzodu, związany wcześniej z KKH i GKS Katowice.

Drużyna z Janowa będzie grała w historycznych biało-czerwono-zielono-czarnych barwach. Jeszcze nie wiadomo, jakie będzie nowe logo klubu. Działacze chcą przygotować kilka projektów, a najlepszy wybiorą kibice.

Jesienią nowy Naprzód wystartuje w rozgrywkach pierwszej ligi. - Drużyna będzie półamatorska. Pieniądze za grę będzie dostawało tylko kilku doświadczonych zawodników. Skład oprzemy głównie na młodzieży, która grę w naszym klubie potraktuje jako dobrą możliwość promocji - mówi Grycner.

Drużyna ma rozpocząć przygotowania do sezonu pod koniec maja. Wtedy też okaże się, który trener poprowadzi zespół.

Działacze Naprzodu chcą, żeby klub integrował młodzież i dzieci z południowych dzielnic Katowic.

W Szkole Podstawowej nr 53 powstanie klasa sportowa o profilu hokejowym, klub będzie też prowadził zajęcia z unihokeja, a jesienią ma się odbyć pierwszy nabór do drużyny hokejowej dziewcząt.

Naprzód będzie też współpracował z klubem łyżwiarskim Spin Katowice, który od jesieni

będzie trenował w Janowie. Łyżwiarze figurowi Spinu mają prezentować swoje umiejętności w przerwach spotkań hokejowych.

Naprzód ma funkcjonować dzięki pomocy szeregu mniejszych sponsorów. - Tysiąc, dwa, pięć tysięcy złotych dla nas to już jest duża pomoc. Szereg firm zadeklarowało, że udzieli nam takiego wsparcia. Budżet klubu zasilą też składki, darowizny i dotacje z miasta - wylicza Henryk Musik, sekretarz zarządu.

Naprzód chce również prowadzić własną działalność gospodarczą, m.in. kawiarenkę na lodowisku. Planowany budżet klubu ma wynieść około 500 tys. zł, z czego ponad połowę pochłonie utrzymanie drużyny seniorów. - Najważniejsza będzie młodzież. Funduszy dla dzieci nie może zabraknąć. Będziemy szukać pieniędzy w każdej instytucji, która walczy z patologiami i chce do tego wykorzystać sport. Przygotowujemy już strategię, która pozwoli nam ubiegać się o pieniądze z funduszy Unii Europejskiej - dodaje Grycner.

W klubie będzie też działać Rada Patronacka, która będzie reprezentować Naprzód poza regionem i nie tylko wśród środowisk sportowych. Działacze obiecują, że dotrą też do zawodników starego Naprzodu, którzy po zakończeniu kariery wyjechali do Niemiec.

Najbardziej śląski

O Naprzodzie Janów zwykło się mawiać, że jest najbardziej śląskim ze śląskim klubów. Historia Naprzodu sięga 1920 r. Zaczęło się oczywiście od piłki nożnej, ale największe sukcesy odnosili hokeiści, którzy pierwszy raz wyjechali na lód 30 lat później. Przez długie lata klub istniał dzięki pieniądzom kopalni Wieczorek. W 1962 r. hokeiści Naprzodu grali już w ekstraklasie, w której występowali nieprzerwanie do 1998 r.

Największym sukcesem hokeistów Naprzodu było czterokrotne wicemistrzostwo Polski (1971, 73, 77, 92). Gwiazdami zespołu byli m.in.: Andrzej Hanisz, najlepszy bramkarz mistrzostw świata grupy B w 1988 r. w Canazei, Piotr Kwasigroch, Andrzej Pacula, Henryk i Zbigniew Synowcowie czy Jędrzej Kasperczyk. Klub zbankrutował w 1998 r.

tod