Sport.pl

Chemik/Zawisza gra z Gryfem Wejherowo

To pierwszy mecz u siebie III-ligowych bydgoskich piłkarzy w rundzie wiosennej
Widzowie muszą się udać w sobotnie południe - wbrew przyzwyczajeniu - na stadion przy ul. Glinki, a nie na ul. Gdańską. Główna płyta obiektu Zawiszy do meczu towarzyskiego Polski z Irlandią (28 kwietnia) ma "dochodzić do siebie" po zimie.

Dla bydgoszczan każdy punkt jest na wagę utrzymania w III lidze. Tym bardziej, że fatalnie zaczęli rundę rewanżową - od porażki 1:4 z Turem na wyjeździe. 14. w tabeli drużyna z Turka jest bezpośrednim sąsiadem Chemika/Zawiszy i odrobiła do niego trzy punkty. - Nie bardzo ten początek wypadł, a pamiętajmy, że po upadku Polonii to już ostatni i jedyny przedstawiciel miasta w III lidze - zauważył na czwartkowym posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej, Edukacji i Sportu UM wiceprezes PZPN i prezes regionalnego ZPN Eugeniusz Nowak.

Zachowanie przez Chemika/Zawiszę miejsce w III lidze jest bardzo ważne. De facto prawo występów w tej klasie rozgrywek należy do klubu Chemik, który w ramach współpracy na rzecz poprawy sytuacji regionalnej piłki połączył się fuzją z Zawiszą. Obecni na komisji przedstawiciele klubu Zawisza, Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza (IV liga), Brdy, Gwiazdy, BKS w obecności prezydenta miasta po raz pierwszy jednogłośnie uznali, że połączenie sił jest jedyną drogą do "wyprowadzenia z marazmu" piłki nożnej w mieście. Ma powstać Sportowa Spółka Akcyjna, która nie będzie jednak musiała się zmagać o II i I ligę jak każdy nowy klub od klasy C, a wykorzysta miejsce Chemika w III lidze. Jest na to zgoda zarządu Chemika, reprezentowanego w czwartek przez prezesa Andrzeja Będzińskiego.

Tymczasem Chemik/Zawisza staje przed szansą rewanżu za porażkę w sierpniu 0:4 w Wejherowie. Złe wspomnienia z tamtego meczu ma obrońca Maciej Śmiglewski, który strzelił samobójczego gola na 2:0. Nie zagra jeszcze bramkarz Artur Gajewski, który w Turku doznał kontuzji palca oraz pauzujący za żółte kartki Adam Kardasz.

mac



Dla Gazety

Włodzimierz Korecki

kapitan Chemika/Zawiszy

Bez względu na to, jakie wieści dochodzą z Wejherowa, chcemy ten mecz wygrać. Chodzą słuchy, że rywale mogą nawet nie przyjechać na mecz ze względu na problemy finansowe klubu. Potrzebujemy punktów. Zrobimy wszystko, by je zdobyć. Może to nawet lepiej, że gramy na Glinkach, bo tu trenujemy i znamy to boisko.

not. mac