Konferencja prasowa szkoleniowców i działaczy Pogoni

Wyparło - Michalski, Julcimar, Masternak, Matlak - Łabędzki, Kaźmierczak - Gajewski, Batata, Moskalewicz - Bugaj. Tak na 90 proc. będzie wyglądać wyjściowa jedenastka Pogoni w Koninie.
Na dzień przed inauguracyjnym spotkaniem w Koninie pozostają cztery niewiadome, jeśli chodzi o wyjściowy skład. Piotr Gajewski, Artur Bugaj i Krzysztof Michalski wciąż odczuwają skutki wcześniejszych kontuzji, ale po serii zabiegów rehabilitacyjnych mają duże szanse na występ z Aluminium. Osobna kwestia to obsada bramki. Rywalizuje dwójka: Bogusław Wyparło i Krzysztof Pilarz. Pierwszy świetnie bronił jesienią, drugi lepiej pasował do nowego ustawienia zespołu Pogoni. Szkoleniowcy do wczoraj nie zdecydowali, kto zagra, ale chyba jednak większe szanse ma doświadczony Wyparło.

- Krzysiek to zupełnie inny gracz niż jesienią, kiedy tłumy na trybunach przerosły go i nie pokazał wszystkiego, na co go stać - mówił podczas czwartkowej konferencji prasowej Bogusław Baniak, trener zespołu.

Zawodnicy wiedzą już, jak będą premiowane ich występy. W porównaniu z jesienią zrezygnowano z wypłat po tzw. bloku (pięciu) meczów. Teraz wygrana wyceniona nadal jest na 50 tys. zł do podziału, ale wypłaty będą po każdym meczu, z zastrzeżeniem, że połowa premii od razu wpływa na konta piłkarzy, a połowa jest "zamrażana" do końca sezonu. Jeśli Pogoń wywalczy awans, odłożona suma trafi na konta, jeśli nie będzie awansu - nie będzie premii. Właściciel klubu Antoni Ptak przewidział również specjalną premię za bezpośredni awans do I ligi, za awans po spotkaniach barażowych - nie. Premię przewidział również główny sponsor klubu, browar Bosman.

Dziś kadra udaje się do Konina. W autokarze znajdzie się 17 piłkarzy. Zaskoczeniem może być brak Jacka Kubickiego. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14, a doping Pogoni zapewni kilkuset (może nawet pół tysiąca) fanów.

- Aluminium niczym nas nie zaskoczy. Jest rozpracowane - mówił Baniak.

Działacze poinformowali wczoraj także, że wciąż są zainteresowani wydzierżawieniem kamienicy po byłej przychodni przy pl. Grunwaldzkim.

- Myślimy dalekowzrocznie. Tam chcielibyśmy urządzić siedzibę klubu, pub, sklep, specjalne miejsce dla klubowych pamiątek - mówił Marek Łopiński, dyrektor Pogoni.

Na dniach ma być podpisana umowa z TV Gryf, być może dojdzie do porozumienia z Polsatem. Niewykluczone, że klub wróci do rozmów z TVP Szczecin. Wszystko po to, by relacje ze spotkań Pogoni w Szczecinie były jak najszerzej dostępne.