Ekstraklasa koszykarek. Wisła Can-Pack Kraków - Aquapark Polkowice 79:63

Po serii słabych meczów, wysokiej porażce w Poznaniu ze Starym Browarem krakowianki pokazały wreszcie w sobotę dwie kwarty dobrej gry i pokonały u siebie silny zespół z Polkowic.
Wiślaczki przespały pierwszą połowę i tylko bezradnie przyglądały się, jak Justyna Kłosińska i jej koleżanki punktowały, uzyskując coraz większą przewagę. Losy meczu odwróciły się jednak w trzeciej kwarcie, choć Aquapark prowadził już wtedy dziewięcioma punktami 38:29.

Prawdziwie pokerową zagrywką trenera wiślaczek Wojciecha Downar-Zapolskiego było wprowadzenie niedomagającej ostatnio (grypa) Moniki Sibory. "Siba" tuż po wejściu popisała się celnym rzutem zza linii 6,25 m. W ten sposób poderwała koleżanki do walki.

W czwartej minucie trzeciej kwarty wiślaczki wyrównały (40:40), a przed wyjściem na ostatnią część meczu minimalnie prowadziły (54:52). W ostatnich dziesięciu minutach Sibora znów rzuciła za trzy, później w jej ślady poszła Monika Krawiec i w ten sposób w 33. minucie przewaga krakowianek była już na tyle duża (63:52), że rywalki nie były w stanie jej zniwelować.

WISŁA CAN-PACK79
CCC AQUAPARK63
Kwarty: 18:17, 11:21, 25:14, 25:11.

WISŁA: Predehl 22 (1 x 3), Stefanowska 12, Krawiec 5 (1 x 3), Radwan 2, Kobryn 2 - Sibora 15 (3 x 3), Gburczyk 10 (1 x 3), Czarnecka 9 (1 x 3), Janiszewska 2.

AQUAPARK: Kłosińska 17 (2 x 3), Marczewska 12, Koryzna 11 (1 x 3), Stempniewicz 8 (1 x 3), Nowacka 3 - Jasnowska 9 (1 x 3), Waligórska 3, Salska.