Sport.pl

Koszykówka: Stal Ostrów Wlkp. - Unia/Wisła Kraków 101:99

Kilkanaście sekund przed końcem Brandun Hughes doprowadził do stanu 99:99, potem punkty zdobyli gospodarze, znów rzucał Hughes, ale trafił w obręcz. Dramatyczny mecz wygrali gospodarze, choć gdyby wygrali koszykarze Unii/Wisły, nikt nie mógłby mieć pretensji.
Początek był dla gospodarzy imponujący. Świetnie radził sobie zwłaszcza Marcus Hatten, który swoją grą chyba wreszcie przekonał do siebie szkoleniowca Gipsaru. W 8. min po trafieniach za trzy punkty Isiaha Morrisa i Marcina Sroki gospodarze wygrywali już 26:15. Później było jeszcze lepiej - w ostatnich sekundach pierwszej kwarty po kolejnej "trójce" Wiktora Grudzińskiego Stal prowadziła już 33:17.

Wisła zdołała się jednak pozbierać - główna w tym zasługa środkowego krakowian Michaela Ansleya, który nie tylko zdominował walkę pod tablicami, ale i seryjnie zdobywał punkty. - Udowodniliśmy, że nasze miejsce w czołówce nie jest przypadkiem - stwierdził Łukasz Seweryn z Wisły, który w pierwszym pojedynku tych drużyn zapewnił swojemu zespołowi jednopunktowe zwycięstwo. Z 17 punktów przewagi ostrowian (41:24 w 12. min) tuż przed przerwą zrobiło się już tylko pięć - 52:47.

Stal niemal do końca meczu utrzymywała przewagę, a po koszu Wojciecha Szawarskiego w 37. min prowadziła nawet 90:79. Do zakończenia rozgrywki pozostało niewiele czasu, więc trener Wisły Mariusz Karol nakazał swoim koszykarzom natychmiast przerywać akcje ostrowian faulami. Taktyka okazała się skuteczna, bo koszykarze z Ostrowa z rzutów wolnych mylili się bardzo często.

Kilkanaście sekund przed końcem meczu Brandon Hughes doprowadził do remisu 99:99. Klasę pokazał jednak Szawarski, który na 3, 4 s przed końcem rzutem z ostrego kąta zdobył zwycięskie punkty.

Goście mogli jeszcze wyrównać, ale po rzucie Hughesa piłka odbiła się od obręczy.

- Być może gdybyśmy grali na drugi kosz, którego obręcz jest nieco przechylona, to piłka wpadłaby - mówił trener Karol.

Gipsar-Stal Ostrów101
Unia-Wisła Kraków99
Kwarty: 33:17, 19:30, 20:18, 29:34

Gipsar: Hatten 29 (2x3), Szawarski 15 (1x3), Morris 13 (1x3), Sroka 9 (1x3), Prawica 4 oraz Grudziński 14 (1x3), Szcześniak 12 (1x3), Kahrimanović 3 (1x3), Kuzian 2.

Wisła: Hughes 34 (4x3), Ansley 23, Szybilski 12 (1x3), Tuljković 4, Lofton 3. oraz Żurawski 16, Sulowski 4 (1x3), Seweryn 3 (1x3).