Krzysztof Wilangowski sprawdzany przez Ostromecko/Astorię

Były środkowy reprezentacji trenował w poniedziałek w Bydgoszczy i być może podpisze kontrakt
Po zwolnieniu Aleksandra Kula brakowało Ostromecku/Astorii wysokiego gracza. Jak bardzo - pokazał to ostatni mecz z Unią/Wisłą Kraków. - Pozyskanie nowego środkowego to był dla nas niezbędny ruch. Potrzebujemy takiego koszykarza, jakim jest Wilangowski o trochę "trudnym charakterze", ale twardym jak skała pod koszem - mówi dyrektor Astorii Zbigniew Słabęcki.

Ostromecko/Astoria będzie już czternastym klubem w karierze 35-letniego zawodnika - z zawodu cieśli. Wilangowski, z racji postury i tatuaży na łydce zwany "Smokiem", zaczynał karierę w Wiśle Toruń, a potem były: Gwardia Wrocław, AZS Toruń, Komfort Stargard Szczeciński, Prokom Trefl Sopot, Idea/Śląsk Wrocław, Bobry Bytom, Brok Słupsk i znowu Komfort. Ostatnie trzy lata spędził poza granicami Polski. Występował w tureckim Galatasaray Stambuł, a potem w litewskim Alita Alytus oraz estońskim A Le Coq z Tallina. Z tym ostatnim klubem zdobył nawet wicemistrzostwo kraju w poprzednim sezonie. W tym polski center został pod koniec listopada zwolniony z Tallina. Zdążył zagrać w 8 spotkaniach, notując średnio 13.7 punktu, 7.9 zbiórki i 1.4 bloku.

Ostromecko/Astoria nie przerywa poszukiwań nowych koszykarzy. - Będziemy się przyglądać Wilangowskiemu, a poza tym mamy cały czas jedno miejsce dla zawodnika z USA - wyjaśnia Słabęcki.

Pierwszym sprawdzianem formy "Smoka" będzie najprawdopodobniej sobotni pojedynek z AZS/Gazem Ziemnym Koszalin. Wczoraj środkowy trenował z drużyną po południu. Ćwiczył w dwójce z Dante Swansonem, a pod koszem pilnował go Tomasz Rospara, z którym Wilangowski grał w Sopocie.



Dla Gazety

Krzysztof Wilangowski

kandydat na środkowego

Na razie, po pierwszym treningu nie mam nic do powiedzenia. Możecie powiedzieć: "Witamy w Bydgoszczy", ale może jutro rozstrzygnie się, czy tutaj zostanę.



Wojciech Krajewski

trener Ostromecka/Astorii

O zawodniku nie mam co mówić, bo to znana postać i nazwisko. Przywiózł dobre recenzje z pobytu w Estonii. Będzie przydatny i - co najważniejsze - już dziś jest z nami i nie musimy czekać na kogoś innego. Jeżeli Krzysiek się zdecyduje i się dogadamy, to będzie w zespole.

Jego wzrost, doświadczenie, umiejętności i to ile lat spędził na nie tylko polskich boiskach, decyduje o jego atutach. Miałby za zadanie powstrzymywanie wysokich graczy przeciwnika oraz dodawać minimum dziesięć zbiórek. Mieszka pod Toruniem, a więc miałby niedaleko do domu.

not. mac