Janas dla Gazety: Dziewięciu z jedenastu

- Kogo wezmę z polskiej ligi? Na pewno dwóch bramkarzy. I Jacka Zielińskiego. To profesjonalista, a to, że ma 35 lat, jest bez znaczenia - mówi o składzie kadry na mecze z Chorwacją i Macedonią trener reprezentacji Polski Paweł Janas.
Dla Gazety Paweł Janas, trener reprezentacji Polski:

Z zagranicy powołałem dziewięciu z 11 zawodników, których chciałem. Myślałem także o Jacku Krzynówku. Ale zarówno sam piłkarz, jak i trener Norymbergii Klaus Augenthaller powiedzieli, że na razie nie ma to sensu. Jacek nie wrócił jeszcze do formy po kontuzji. Brakuje mi także Michała Żewłakowa, który w ostatnim meczu ligowym Anderlechtu doznał kontuzji ścięgna Achillesa.

Z kraju powołam czterech-pięciu graczy Wisły, dziewięciu-dziesięciu z innych klubów. Do Splitu pojedzie 25 zawodników. Kilkunastu z nich - z zespołów zagranicznych oraz Wisły - wyjedzie po meczu z Chorwacją, ci z klubów polskich zostaną na pojedynek z Macedonią. Skład uzupełnię o najlepszych graczy kadry młodzieżowej.

Powołałem Karwana i Dąbrowskiego. W klubach grają na prawej pomocy, ale Dąbrowski równie dobrze może zagrać i na lewej stronie. Do środka pomocy wziąłem Świerczewskiego, Kałużnego i Radomskiego. Każdy zagra najmniej pół meczu. Wolę mieć o jednego więcej zawodnika na każdą pozycję, niż gdyby mi nagle kogoś zabrakło.

Byłem w Atenach u Emmanuela Olisadebe. Obiecał, że będzie grał najlepiej, jak umie. W środę lecę do Anglii. W Birmingham spotkam się z Piotrkiem Świerczewskim, pójdę na jego trening, porozmawiam z menedżerem Steve'em Bruce'em. W Liverpoolu obejrzę mecz z Arsenalem i spotkam się z Jurkiem Dudkiem. Cieszę się, że zaczął bronić, ale i tak bym go powołał. Nie broni od dwóch miesięcy, czyli mniej więcej tyle samo, co bramkarze z ligi polskiej.

W weekend Edek Klejndinst obejrzy ligowy mecz Radomskiego w Heerenven oraz spotka się z Euzebiuszem Smolarkiem i Tomaszem Rząsą z Feyenoordu.

Kogo wezmę z polskiej ligi? Na pewno dwóch bramkarzy. Zamierzam także powołać Jacka Zielińskiego. To profesjonalista, nigdy się na nim nie zawiodłem, nie schodzi poniżej pewnego poziomu. A to, że ma 35 lat, jest bez znaczenia. Chciałbym, żeby o dziesięć lat młodsi grali tak jak on.