Szmal znów błysnął, ale...

Dobra dyspozycja Sławomira Szmala nie pomogła Rhein-Neckar Löwen. "Lwy" przegrały w obecności 13 tys. widzów w Hamburgu półfinał Pucharu Niemiec z innym uczestnikiem Ligi Mistrzów SG Flensburg-Handewitt.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani. Ale nie graliśmy dobrze. Mieliśmy za dużo niecelnych rzutów. Z obrony mogę być zadowolony, nie straciliśmy dużej ilości bramek - przyznał na oficjalnej stronie klubowej Gudmundur Gudmundsson, islandzki trener RNL.
To, że mecz z pokonanym niedawno pewnie (10 bramkami) w lidze Flensburgiem nie rozstrzygnął się przed przerwą (Lwy zdobyły ledwie osiem bramek w pierwsze pół godziny) jego zespół zawdzięcza Sławomirowi Szmalowi. Znów bronił pewnie, a między 14., a 22 min. nie dał się pokonać ani razu!
Polak wraz z jego vis-a-vis w bramce Duńczykiem Sorenem Rasmussenem zostali uznani za najlepszych zawodników swoich drużyn.
Skoro górą byli bramkarze to emocje musiały być do końca. Jeszcze pięć minut przed ostatnią syreną był remis 19:19. Końcówkę lepiej rozegrali gracze z Flensburga.
W drugim półfinale Final Four w Hamburgu mistrzowskie THW Kiel pokonało 28:23 (15:13) Frisch Auf Göppingen byłego reprezentanta Polski Adama Weinera. Mecz o zwycięstwo w niedzielę.

Lwom zostaje jeszcze gra o drugi puchar - w ostatni weekend maja zagrają w Final Four Ligi Mistrzów. W półfinale zmierzą się z innym rywalem Vive Targi Kielce z fazy grupowej FC Barceloną Borges.

gad

SG Flensburg-Handewitt - Rhein-Neckar Löwen 22:20 (10:8)

SG Flensburg-Handewitt: Rasmussen - Mocsai 3, Fahlgren 3, Boesen, Svan Hansen 4, Eggert 6 (5), Heinl 1, Mogensen 2, Szilágyi 1, Knudsen 2, Karlsson.

Rhein-Neckar Löwen: Szmal, Fritz  - Stefansson 5, Sesum 2, Tkaczyk, Cupić 2, Gensheimer 4 (2), Gunnarsson 2, Schmid, Roggisch, Bielecki 2, Myrhol, Sigurdsson, Groetzki 3.

Przebieg meczu - I połowa: 1:1 (5.), 2:4 (14.), 6:4 (22.), 8:5 (25.), 9:8 (28.), 10:8. II połowa: 11:9 (34.), 12:13 (38.), 14:14 (42.), 18:16 (50.), 19:18 (53.), 22:20.