Sport.pl

Formuła 1. Pietrow: Wierzę, że z Heidfeldem będziemy równie silni jak z Robertem

Witalij Pietrow wierzy, że zespół Lotus Renault z Nickiem Heidfeldem będzie równie silny, jak z Robertem Kubicą. - Wiem dużo więcej, więc zespół może też pracować i polegać na mnie - sugeruje Rosjanin, który ma nadzieję na kontynuowanie rozwoju zespołu.
SPORT.PL na FACEBOOK-u - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź »

Pietrow uważa, że mimo braku Roberta Kubicy Lotus Renault powinien skupić się na intensywnym rozwoju.

- Ujmijmy to tak: takie jest życie, często nieprzewidywalne i okrutne. Robert był ważną częścią zespołu, ale myślę, że powinniśmy iść do przodu, nie możemy dać się zamrozić w punkcie do którego doszliśmy. Przyjście Nicka, bardzo doświadczonego kierowcy, daje nadzieję - powiedział Pietrow w rozmowie opublikowanej na oficjalnym portalu Formuły 1.

Pietrow zasugerował, że dzięki nabytym doświadczeniom jego rola w zespole może wzrosnąć.

-Mój pierwszy rok w Formule 1 był trudny, więc bardzo ważne było dla mnie by mieć silnego partnera w teamie. W tym roku straciliśmy Roberta, ale znaleźliśmy Nicka. Z drugiej strony ja też jestem dużo bardziej doświadczony niż przed rokiem, z jednym sezonem w F1 za pasem. Wiem dużo więcej, więc zespół może też pracować i polegać na mnie - zadeklarował Rosjanin.

Pietrow ma nadzieję, że Heidfeld w pełni zrekompensuje Lotus Renault brak Kubicy. - jest doświadczony, jeździł u boku Kubicy, więc wierzę, że pozostaniemy tak silnym zespołem, jakim bylibyśmy z Robertem - stwierdził.

Pietrow: Nie patrzcie na wyniki testów

Pietrow przypomina, że nie warto przywiązywać zbyt dużej wagi do dobrych wyników Renault na testach.

- Zapomnijcie o czasach okrążeń. Nawet na nie patrzcie. W ostatnim sezonie nikt nie przewidział że Red Bull będzie taki szybki patrząc na testy. Wszystko okaże się na pierwszym wyścigu - przedtem wszystkie typy są spekulacjami. Każdy może być wśród najszybszych na testach, jeśli tylko sobie tego życzy - to żaden cud - przekonuje Pietrow.

- My tego nie potrzebujemy. Pracujemy nad naszym rozwojem, jak wszyscy inni. Próbujemy uzyskać tyle danych z samochodu i opon ile tylko się da, a czasy okrążeń nic dla nas nie znaczą - dodał.


Robert może wrócić w dowolnym momencie


Kontrakt Nicka Heidfelda z Renault zawiera klauzulę, zezwalającą na zastąpienie Niemca przez Roberta Kubicę w dowolnym momencie w trakcie sezonu 2011. "Wypadek uczyni mnie jeszcze mocniejszym" - napisał w oświadczeniu polski kierowca zaznaczając, że chce jeszcze w tym roku wrócić do F1.

Najnowsze wiadomości o Robercie Kubicy »


Więcej o: