Vive wraca do LM i gra o awans: Rozgryźć nowe Celje

Nie mamy co patrzeć na ich osłabienia. Łatwo skóry nie sprzedadzą, będą walczyć do ostatniego tchu - mówi kapitan Vive Targi Kielce Mariusz Jurasik przed arcyważnym pojedynkiem 8. kolejki Ligi Mistrzów z Celje Pivovarna Lasko.
Na dwie kolejki do końca fazy grupowej oba zespoły (po 4 pkt) są poza dającą awans czwórką, ale znacznie łatwiejszą końcówką rozgrywek niż jedyny rywal w ich zasięgu - francuskie Chambery Savoie (6 pkt). Dlatego wygrana praktycznie otwiera jednym bądź drugim drogę do fazy pucharowej.

Właśnie w starciu ze Słoweńcami mistrzowie Polski mocno wydłużyli sobie do niej drogę. Na inaugurację rozgrywek przegrali z naszpikowanym wielkimi nazwiskami bałkańskiego szczypiorniaka rywalami 30:36.

Ale przez pięć miesięcy zespół rywali przeszedł rewolucję. Ma nowego trenera - słynnego Nokę Serdarusicia (twórcę potęgi najlepszego w Europie niemieckiego THW Kiel) zastąpił Miro Pozun. Z powodu cięć finansowych odeszło też pięciu kluczowych zawodników: reżyser gry Uros Zorman oraz Renato Vugrinec, Dragan Gajić, Miladin Kozlina i Ales Pajović. - Trzeba być bardzo skoncentrowanym. Zostały przecież postacie kluczowe, jak Serbowie Momir Rnić i Alem Toskić, oraz Chorwat Petar Metlicić, a przede wszystkim jego rodak, bramkarz Mirko Alilović [wszyscy to kadrowicze] - podkreśla trener Bogdan Wenta.

Kapitan kielczan Mariusz Jurasik: - Nie mamy co patrzeć na ich osłabienia. Nowy trener zdążył już poukładać drużynę. Mają młode wilki, a Słowenia jest znana z tego, że dobrze pracuje z młodzieżą. Są dobrze wyszkoleni technicznie i będą chcieli pokazać sobie, działaczom i kibicom, że nadają się do gry na tak wysokim poziomie.

Kielczanie też mają problemy. Nie kadrowe... - Mieliśmy parę spotkań ligowych i pucharowych, ale tak naprawdę jedno wartościowe - w Puławach [wygrane przez niepokonanych już od 50 (!) spotkań w Polsce kielczan, ale tylko dwoma bramkami], gdzie musieliśmy walczyć przez 60 min - mówi Tomasz Rosiński.

Początek spotkania w sobotę o godz. 18. Transmisja na żywo w Polsacie Sport, relacje ZCzuba.pl i Sport.pl, a w internecie bezpłatnie na Ehftv.com i na platformie Ipla.pl.