Legia nadal nie dogadała się z Zielińskim

W poniedziałek zarząd Legii uzgodnił warunki kontraktu z trenerem Dragomirem Okuką. Z Jackiem Zielińskim, któremu 30 czerwca także skończył się kontrakt, nie udało się dojść do porozumienia.
35-letni obrońca w niedzielę wyjechał ze zgrupowania w Wiśle. Przed rokiem podpisał umowę dość drastycznie zmniejszającą jego zarobki, do tamtej pory jedne z lepszych w polskiej lidze. Piłkarz z tym się pogodził, jednak 30 czerwca ta umowa również wygasła i zaproponowano mu jeszcze skromniejsze pobory. Zieliński liczył na roczny kontrakt w wysokości 150 tys. dol., co powinno stanowić równowartość ok. 600 tys. zł. Klub przedstawił jednak sztywne stanowisko. Zarząd w składzie prezes Leszek Miklas oraz Włodzimierz Jermanowski, Jerzy Lewiński i Paweł Gilewski zdecydował, że wszystko, co może zaproponować, to 500 tys. na rok. To kwota brutto, rzecz jasna.

- Mam naderwany przyczep ścięgna Achillesa i przez kilka dni w Warszawie zamierzam leczyć tę kontuzję. Jeszcze się zastanawiam. Być może przyjmę propozycję, choć nie mogę przecież w nieskończoność obniżać poprzeczki. Mam coś w odwodzie, ale na razie to jeszcze nic konkretnego. Czy chodzi o Cypr? Tego nie powiem. Równie możliwy jest wyjazd w innym kierunku. Najchętniej jednak zostałbym w Legii - powiedział występujący w tym klubie nieprzerwanie od dziesięciu sezonów zawodnik.

W zamierzchłej przeszłości miał ofertę z francuskiego Auxerre i klubów tureckich, ale niespecjalnie mu się chciało wyjeżdżać, więc został w Warszawie. Teraz też mu się nie pali, choć Cypryjczycy daliby mu więcej. 700 tys. zł rocznie to jednak w tym przypadku nie aż tak szalona różnica. Tym bardziej jeżeli przytoczyć fakt, że Sylwester Czereszewski ma w również cypryjskim AEL Limassol zarabiać 220 tys. dol., czyli w przeliczeniu jakieś 880 tys. zł. A w reprezentacji Polski grał dawno, więc nie jest od Zielińskiego bardziej cenionym piłkarzem.

Legia nie jest w tej chwili zasobnym klubem, ale w obliczu walki o Ligę Mistrzów trzeba coś zrobić, bo inaczej z drużyny odejdą wszyscy klasowi piłkarze. Francuzi już myślą o skuszeniu Cezarego Kucharskiego (ma w kontrakcie klauzulę, dzięki której można go wykupić za bardzo skromną kwotę) i choć obecny kapitan legionistów stwierdził, że chce zostać w Warszawie w obecnym sezonie, to deklarował także, że po udanych dla niego mistrzostwach świata jeszcze spróbowałby sił na Zachodzie.

Legia po zakończeniu sezonu

odeszli

Bartosz Karwan - za 500 tys. euro do Herthy Berlin

Marjan Gerasimovski - powrót z wypożyczenia do Partizana Belgrad

Maciej Murawski - za darmo do Arminii Bielefeld

Sylwester Czereszewski - za darmo do AEL Limassol

Mariusz Piekarski - wypożyczony na rok za 100 tys. euro do Anorthosis Famagusta

Stanko Svitlica - nie wrócił z urlopu, chciał zerwać obowiązujący jeszcze trzy lata kontrakt (być może jednak wróci)

Jacek Zieliński - za darmo, być może na Cypr, choć to jeszcze nie jest przesądzone

przyszli

Aleksandar Vuković - zamiana wypożyczenia na transfer definitywny z Partizana Belgrad za 600 tys. euro

Marek Citko - powrót z wypożyczenia do Maccabi Beer-Sheva

Marcin Mięciel - powrót z wypożyczenia do Borussii Moenchegladbach (ma kontrakt do grudnia, może odejść w każdej chwili - gdyby Niemcy go wykupili Legia zyskałaby 1,5 mln euro)

Dariusz Solnica - za darmo z Górnika Łęczna, choć on razie jest tylko testowany