Rajd Dakar. Marc Coma najszybszy po raz trzeci. Wysokie miejsca Polaków

Po epickiej, dwutygodniowej walce Katalończyka Marka Comy i Francuza Cyrila Despresa na mecie w Buenos Aires lepszy o kwadrans okazał się ten pierwszy, choć na ostatnim etapie z Cordoby do stolicy Argentyny szybszy o półtorej minuty był ten drugi. Dzięki świetnej jeździe na ostatnim etapie do pierwszej dziesiątki w klasyfikacji generalnej wskoczył Jacek Czachor. Marek Dąbrowski ukończył Rajd Dakar 2011 na 16. miejscu.
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Pozostali motocykliści o Katalończyku i Francuzie mówią, że ich styl nie nadaje się do skopiowania, bo obaj w Dakarze jeżdżą na granicy szaleństwa, wciskając gaz do dechy tam, gdzie inni już muszą hamować. Dlatego zyskują cenne sekundy i minuty, o które wygrywają etapy, a także godziny, o które wygrywają Dakary. W tym roku Coma wypracował nad Despresem 15 min. i 4 sek. przewagi. Trzeci w klasyfikacji generalnej Portugalczyk Helder Rodrigues stracił do zwycięzcy ponad półtorej godziny.

Dla Comy to był dziewiąty start w Rajdzie Dakar i trzecie zwycięstwo. Despres też wygrywał trzy razy, w tym w zeszłym roku. Obaj triumfowali zarówno w Afryce jak i w Ameryce Południowej. Francuz, dla którego był to jedenasty rajd, od siedmiu edycji nieprzerwanie staje na podium. - Jestem smutny, że nie mogłem nic więcej zrobić. Dałem z siebie wszystko, ale popełniłem dwa małe błędy o wielkich konsekwencjach - powiedział na mecie.

- Skupienie to jedyny sposób na wygranie tego rajdu. Musiałem być skupiony cały czas, nie stracić uwagi nawet na sekundę. Kiedy przejechałem trudny odcinek, następny był jeszcze trudniejszy. Wszyscy wiedzą, że Dakar jest trudny. Tegoroczny był szczególnie trudny - powiedział Coma na mecie. W tym roku na trasę wyjechało 186 motocyklistów. Na metę dojechało 94.

Ostatni etap nie był trudny. Co roku odcinek specjalny kończący ściganie jest krótki (ten miał zaledwie 181 km) i nie dzieje się na nim wiele. Tym razem pecha miał trzeci w klasyfikacji generalnej Chilijczyk Francisco "Chaleco" Lopez Contardo, który uszkodził motocykl, do mety dojechał z pomocą kolegi z teamu Aprilia i stracił miejsce na podium na rzecz Portugalczyka Heldera Rodriguesa. Etap wygrał Holender Frans Verhoeven, pięć sekund przed Rodriguesem i dziewiętnaście przed Brazylijczykiem Jeanem De Azevedo.

Dziewiąty na sobotnim etapie był Jacek Czachor, dzięki czemu ukończył swój 11. Rajd Dakar na 10. miejscu. Tę samą pozycję zajmował w 2004 i 2007 r. Tak dobrze w Argentynie i Chile jeszcze nie jechał. Każdy etap kończył w trzeciej, czasem w drugiej dziesiątce, ale jechał równo, w przeciwieństwie do rywali. Wśród polskich motocyklistów lepsze od niego miejsca zajmowali tylko Jakub Przygoński, który rok temu był ósmy (tym razem nie jechał z powodu kontuzji nadgarstka) i Marek Dąbrowski, który w 2003 r. był dziewiąty.

- Bardzo się cieszę z tego wyniku. To był morderczy rajd. Jechałem świetnie, na szóstkę, nie miałem żadnej wywrotki. Popełniłem dwa błędy nawigacyjne, ale nie okazały się one bardzo kosztowne. Nikt mi nie może zarzucić, że jechałem tylko po to, aby dojechać. Dałem z siebie wszystko - powiedział na mecie.

- Dawno nie byłem tak szczęśliwy. Ten rajd się ciągnął bardzo długo, ciężko było go w ogóle ukończyć. Każdy kolejny kilometr był coraz trudniejszy. Walka trwała do ostatnich chwil - mówił z kolei Dąbrowski (był to jego 10. Rajd Dakar), który był w sobotę 12. i w klasyfikacji generalnej zajął 16. miejsce. Obaj polscy motocykliści poprawili się w porównaniu z ubiegłym rokiem. Wtedy Czachor był 16. a Dąbrowski 33.

Wyniki 13. etapu (Cordoba - Buenos Aires 826; odcinek specjalny 181 km):

1. Verhoeven (Holandia/BMW)1:25.07
2. Helder Rodrigues (Portugalia/Yamaha)strata 5 s
3. Cyril Despres (Francja/KTM)19
...9. Jacek Czachor (Polska/KTM)4.38
12. Marek Dąbrowski (Polska/KTM)5.49
Klasyfikacja końcowa

1. Marc Coma (Hiszpania/KTM)51:25.00
2. Despresstrata 15.04
3. Rodrigues1:40.20
....10. Czachor6:13.41
16. Dąbrowski7:26.40
Polak na podium Rajdu Dakar »