Sport.pl

GP Bydgoszczy. Mistrz Gollob przegrał z bólem

Tomasz Gollob przegrał z bólem prawej nogi i wycofał się z dalszych startów już w pierwszej fazie Grand Prix Bydgoszczy, ostatniej części tegorocznej rywalizacji o żużlowe mistrzostwo świata. - Bardzo żałuję i przepraszam kibiców - powiedział Gollob który już wcześniej zapewnił sobie tytuł.
O kontuzji Golloba wiadomo było jeszcze przed turniejem w Bydgoszczy. Zawodnik Stali Gorzów doznał jej podczas jazdy na motocyklu motocrossowym. Gollob naderwał torebkę stawu skokowego prawej nogi. Mimo to podjął próbę startu na swoim ulubionym torze.

Polski mistrz świata nie wziął udziału w piątkowym treningu, ale w sobotę pojawił się na starcie ze specjalnym opatrunkiem na kontuzjowanej nodze. Zaczął obiecująco. Wygrał drugi bieg, efektownie wyprzedzając Hansa Andersena. W kolejnym starcie Polakowi przeszkodził defekt motocykla, a w dziesiątym biegu Polak przegrał z bólem. Zjechał z toru i podjął decyzję o wycofaniu się z dalszej rywalizacji.

Gollob: Noga nie wytrzymała, przepraszam

- Przygotowywałem się do zawodów, ale noga nie wytrzymała - tłumaczył swoją decyzję. - Mam pękniętą kość i problem z torebką stawową. W pierwszym biegu wszystko wytrzymało, ale potem nie dałem już rady. Bardzo żałuję. Prawa noga jest najważniejsza, praktycznie trzyma motocykl na łuku. Bardzo przepraszam kibiców - dodał smutny Gollob, który w sobotę wieczorem odbierze nagrodę za mistrzostwo świata.

Trwa relacja z ostatniego żużlowej GP >


Więcej o: