Wichniarek dla Gazety: Rozmawiam z kilkoma klubami

Wciąż nie wiadomo, gdzie w przyszłym sezonie zagra Artur Wichniarek. Napastnikiem Arminii Bielefeld i królem strzelców 2. Bundesligi interesuje się kilka klubów. - Mogę powiedzieć, że chodzi o kluby z czołówki 1. Bundesligi - mówi tajemniczo Wichniarek.
Polakiem już w zeszłym sezonie interesowały się kluby niemieckiej ekstraklasy. Wichniarek został w klubie i pomógł Arminii w awansie. Teraz wg. niemieckiego magazynu "Kicker" widziałby go w swoim składzie także Panathinaikos Ateny. Propozycję przedłużenia kontraktu do 2005 r. (obecny obowiązuje jeszcze sezon) złożył mu również klub z Bielefeld. Trener Benno Moehlmann i menedżer Thomas von Heesen byli zadowoleni z deklaracji Polaka, że dobrze czuje się w Arminii. - To ważny piłkarz, którego potrzebujemy w Bundeslidze - mówił po rozmowach von Heesen. Wichniarek nie podjął jednak ostatecznej decyzji. Poprosił o czas do namysłu do niedzieli.

Powód? - Trwają rozmowy z kilkoma klubami. Czy są to zespoły, które wystąpią w Lidze Mistrzów, czy nie, wolę na razie nie zdradzać - powiedział "Gazecie" Wichniarek. - W grę wchodzi kilka opcji. Mogę podpisać kontrakt już teraz, a grę w nowej drużynie rozpocząć dopiero po wygaśnięciu obecnej umowy. W kontrakcie nie mam zapisanej sumy odstępnego. Arminia wyceniła mnie na około 5 mln euro, wiele klubów woli poczekać, aż będę wolnym zawodnikiem.

Niemiecka prasa spekuluje, że najbardziej na pozyskaniu Polaka zależy Bayerowi Leverkusen i FC Kaiserslautern. Zwłaszcza ten drugi klub, po przegranym wyścigu o Jana Simaka z Hannoveru 96, którego pozyska prawdopodobnie Bayer, potrzebuje wzmocnienia w ataku. Karierę kończy bowiem Olaf Marschall, a Joergen Petersson odejdzie z klubu.