Boks. Gołota to europejski Muhammad Ali

Wrześniowa wyprawa do Warszawy wraz z długoletnim podopiecznym Jasonem Robinsonem na walkę o pas WBC przeciw Krzysztofowi ?Diablo? Włodarczykowi to nie pierwszy polski akcent w trenerskiej karierze George'a Hernandeza. Jak się okazuje, chicagowski szkoleniowiec miał w przeszłości kontakt na sali treningowej z legendą polskiego kickboxingu Markiem Piotrowskim oraz najpopularniejszym "ciężkim" znad Wisły Andrzejem Gołotą. Tego ostatniego uważa nawet za... "Muhammada Ali Europy".
 - Gołota trafił do mnie na salę na początku kariery, szukał wtedy szkoleniowca i gymu, w którym mógłby trenować - wspomina dawne czasy w rozmowie z ringpolska.pl Hernandez. - Niestety nie został na stałe u nas, bo wybrał klub Sama Colonny, ale to był wspaniały pięściarz.

- Według mnie on jak nikt inny przybliżył Europie boks zawodowy. Dla mnie to europejski Muhammad Ali. To on, zanim nastała era braci Kliczko, zbudował siłę europejskiej wagi ciężkiej - zachwala zasługi "Andrew" trener rywala "Diablo". - Co prawda byli przed nim inni mistrzowie, ale on miał specyficzny styl. Był wielki, silny, wręcz brutalny, walczył naprawdę twardo. Moim zdaniem on jest niekoronowanym mistrzem wagi ciężkiej. Polacy powinni być dumni z Gołoty, że jest członkiem ich społeczności.

- Bardzo się cieszę, że znów się z nim zobaczę - dodaje z uśmiechem Hernandez, który już niebawem spotka się w Warszawie z Gołotą, przebywającym nad Wisłą od kilku tygodni w związku z udziałem w "Tańcu z Gwiazdami".

Więcej w serwisie Ringpolska.pl