I liga. Hity na starcie pierwszej ligi

Spadkowicze - Piast Gliwice i Odra Wodzisław - czy uznane firmy od lat chcące wrócić do ekstraklasy - ŁKS Łódź i Pogoń Szczecin? Kto jest faworytem rozpoczynającego się w sobotę sezonu w pierwszej lidze?
Już w inauguracyjnej kolejce dojdzie do ciekawych meczów. W Łodzi spotkają się właśnie ŁKS i Pogoń. - Jesteśmy królami polowania - chwali się menedżer ŁKS Tomasz Kłos. W klubie nastąpiła rewolucja kadrowa. Odeszło dwunastu graczy, m.in. weterani Tomasz Hajto i Piotr Świerczewski. W zamian łodzianie pozyskali m.in. legionistów Marcina Mięciela, Jakuba Koseckiego i Marcina Smolińskiego. - Mamy solidną obronę, mocną drugą linię i skutecznego - taką mam nadzieję - napastnika - podkreśla Kłos. Nad całością ma czuwać 65-letni trener Andrzej Pyrdoł, który dotąd spełniał się przede wszystkim jako asystent znanych szkoleniowców. Współwłaścicielem klubu został Marcin Gortat. Polski jedynak w NBA wykupił 3,5 mln akcji za kwotę 1,05 mln zł.

Pogoń w poprzednim sezonie bez powodzenia atakowała ekstraklasę, na dodatek przegrała finał Pucharu Polski. A ponieważ szczecińska młodzież nie udźwignęła presji, zespół wzmocniono rutyniarzami: Bartoszem Ławą (Arka Gdynia), Robertem Kolendowiczem i Marcinem Dymkowskim (obaj Odra Wodzisław).

W I lidze zagrają aż cztery drużyny z Górnego Śląska: spadkowicze Odra Wodzisław i Piast Gliwice, beniaminek Ruch Radzionków oraz GKS Katowice.

Spadkowicze zagrają ze sobą już w premierze sezonu. Odrę i Piasta dzieli jednak przepaść organizacyjna, finansowa i sportowa. W Gliwicach mają podstawy do tego, by marzyć o powrocie do elity, w Wodzisławiu myślą o przetrwaniu. Z poprzedniego składu Odry pozostali jedynie weteran Jan Woś oraz rezerwowy Łukasz Pielorz. - Przyzwyczailiśmy się do względnego luksusu, prostego życia za pieniądze z Canal+. Teraz trzeba łatać dziury, a nie bardzo wiadomo czym - przyznaje Woś, kapitan Odry.

Piast będzie jednym z głównych faworytów do awansu. Mimo sprzedaży Kamila Glika (Palermo) i Kamila Wilczka (Zagłębie Lubin) działaczom udało się zmontować silny skład. Do Gliwic wrócił bramkarz Krzysztof Kozik, dawna gwiazda tej drużyny. Majstersztykiem było też wyciągnięcie z Polonii Bytom solidnego obrońcy Adriana Klepczyńskiego. Skutecznością może błyszczeć doświadczony napastnik Michał Chałbiński. Problemem jest tylko stadion. Piast rozegra najprawdopodobniej tylko trzy mecze w Gliwicach. W związku z remontem obiektu znowu będzie potem zmuszony do wynajęcia innego obiektu.

Ruch Radzionków zaraz po awansie (drugim w ciągu dwóch sezonów) stracił doświadczonych liderów linii pomocy: Adama Kompałę (koniec kariery) i Piotra Gierczaka (Górnik Zabrze). Z jednej strony klub bił się o Mięciela, a z drugiej w ramach oszczędności nie pojechał na letnie zgrupowanie. Hitem transferowym okazało się ostatecznie pozyskanie Piotra Rockiego, ale trzeba pamiętać, że to już piłkarz 36-letni, na dodatek po nieudanym sezonie w Podbeskidziu.

Postawa GKS Katowice to jedna z największych zagadek. GKS przegrał (i to do zera!) sześć ostatnich spotkań ubiegłego sezonu i tylko udanej pierwszej rundzie zawdzięczał uniknięcie spadku. Tyle że tego zespołu w Katowicach już nie ma. W klubie doszło do rewolucji organizacyjnej, która przyniosła także potężne zmiany w drużynie. Spore nadzieje wiąże się też z osobą nowego trenera Dariusza Fornalaka.

Po raz drugi w historii (kilka lat temu Heko Czermno) na pierwszoligowym szczeblu rozgrywek pojawi się drużyna ze wsi - LZS Nieciecza spod Tarnowa.

Kompromitacja Wisły »