MŚ 2010. De Jong: To FIFA jest winna, nie Webb

Według Nigela de Jonga to FIFA odpowiada za poziom meczu finałowego, w którym Howard Webb pokazał aż 14 żółtych i jedną czerwoną kartkę. - Dzisiaj presja na sędziach jest wielka - powiedział pomocnik reprezentacji Holandii.
De Jong odpowiada za jeden z najbrutalniejszych fauli mistrzostw świata. Holender zaatakował w meczu finałowym wyprostowaną nogą w klatkę piersiową Xabiego Alonso. Mimo, iż sędzia widział przewinienie, nie został usunięty z boiska. Pomocnik reprezentacji ma świadomość, że miał dużo szczęścia. Xabi Alonso przyznał, że nigdy nie został tak sfaulowany.

Do Jong nie ma pretensji o finał do Howarda Webba. Angielski sędzia pokazał w ostatnim meczu mistrzostw aż 14 żółtych i jedną czerwoną kartkę. W Holandii występ arbitra był komentowany bardzo krytycznie. De Jong, który Webba dobrze zna z angielskich boisk, nie krytykuje jego decyzji.

- Dzisiaj presja na sędziach jest wielka. Jest tak wiele zaleceń ze strony FIFA, do których muszą się stosować, że nie ma co się dziwić. FIFA mówi im co mają robić. Może byłoby łatwiej, jeśli skoncentrowaliby się po prostu na sędziowaniu - powiedział Holender.

- Może jestem trochę staroświecki, ale jak spojrzycie na starsze mecze, było więcej gorszych fauli, których nikt nie gwizdał. To jest część gry. FIFA ustala te zasady, które sprawiają, że gra nie jest dla piłkarzy ekscytująca. Pozwólmy piłce nożnej zostać piłką nożną - zakończył De Jong.

Iniesta: Zaczynamy od zera  »