Sport.pl

MŚ 2010. Puyol i Xavi z flagą Katalonii. Barcelona świętuje mistrzostwo

Po zakończonym sukcesem finale Mistrzostw Świata dwaj piłkarze FC Barcelony w barwach Hiszpanii - Carles Puyol i Xavi Hernandez świętowali na boisku z flagą Katalonii. Region, który na każdym kroku podkreśla swoją odrębność, niedzielny triumf świętował na równi z innymi częściami Hiszpanii.
Angielski "The Independent" sugeruje w swoim artykule, że "Hiszpania jest zjednoczona, a reprezentacja w końcu zdobyła serce Katalonii". Po końcowym gwizdku na stadionie w Johannesburgu, na ulicach Barcelony rozległy się klaksony, a w niebo wystrzeliły fajerwerki. Działo się tak, choć na każdym Gran Derbi rozgrywanym na Camp Nou widnieją transparenty z hasłami "Katalonia to nie Hiszpania".

Większość mieszkańców stolicy regionu nie miała większych oporów przed świętowaniem triumfu reprezentacji. Burmistrz miasta Jordi Hereu zadecydował, że na żadnym z większych placów nie zostanie zamontowany gigantyczny ekran, na którym będzie można obejrzeć finał. Mimo to ulice wypełniły się kibicami "La Rojy", którzy po zakończonym meczu ruszyli w pochodzie w kierunku plaży.

Ich radość była tym większa, że aż siedmiu piłkarzy wyjściowego składu reprezentacji, broni lub będzie bronić barw FC Barcelony. Tutejsze gazety zauważają, że trener Vicente del Bosque korzystał z taktyki prosto z barcelońskiego treningu Pepa Guardioli. Dla Katalończyków zdobycie przez "Blaugranę" Pucharu Mistrzów, jest jak wywalczenie Pucharu Świata, ale teraz mogą być dumni, że reprezentacja złożona w większości z piłkarzy ich klubu wywalczyła prawdziwy Puchar Świata dla całej Hiszpanii.

Dumy tej nie ukrywali Puyol i Xavi, którzy po końcowym gwizdku, w towarzystwie fotoreporterów, biegali po boisku z trofeum i z flagą Katalonii. Obaj znani są z dumy ze swojej tożsamości.

Po zdobyciu mistrzostwa Hiszpania jest zjednoczona, tak jak chciał tego premier Jose Luiz Rodriguez Zapatero. Jednak na najbliższy mecz z Realem Madryt na Camp Nou zapewne znów powrócą banery nawołujące do niepodległości, a na ulice Barcelony ponownie będą wychodzić demonstracje domagające się oderwania od Hiszpanii.

Tak jak ta, która odbyła się przed finałem - wzięło w niej udział około miliona osób i była to największa taka manifestacja od 1977 roku. Nawet mistrzostwo świata nie zmieni faktu, że mniej więcej połowa z 7,5 miliona mieszkańców Katalonii chce niepodległości.

Hiszpańscy fani świętowali zdobycie Pucharu Świata »


Więcej o: