MŚ 2010. David Villa nie zagra w finale? Problem z mięśniem

Występ Davida Villi w niedzielnym finale mistrzostw świata stoi pod znakiem zapytania. Hiszpańscy dziennikarze plotkują o rzekomym urazie lidera klasyfikacji strzelców mundialu, który miał być powodem zejścia z boiska na siedem minut przed końcem półfinałowego spotkania z Niemcami.
Villa miał zbity mięsień i nadal nie wiadomo czy wykuruje się na finał, w którym piłkarze Vicente del Bosque podejmą reprezentację Holandii. Przed kibicami i przedstawicielami mediów 28-latek starał się nie utykać, ale potem odmówił udzielenia wywiadów, czego nigdy hiszpańskim dziennikarzom nie robi. To wzbudziło liczne spekulacje.



Napastnika FC Barcelona może zastąpić Fernando Torres, który mecz z Niemcami rozpoczął na ławce. Jednak jeśli okaże się, że Villa jest zdrowy, Torres najprawdopodobniej znów nie wyjdzie w pierwszym składzie. Wszystko wskazuje na to, że w finale od pierwszych minut zagra Pedro Rodriguez. Vicente del Bosque nie chce dokonywać żadnych zmian w porównaniu do drużyny, która zapewniła Hiszpanom historyczny występ w finale mundialu.

Jaka kontuzja dopadła Villę?

Problemy z mięśniami mają wszyscy sportowcy, którzy uczestniczą w dyscyplinach kontaktowych. Mocne uderzenie - np. kolanem w udo - powoduje, że mięsień naciska na kość i niszczy się. Uraz może być bardzo bolesny, a w zależności od jego powagi rehabilitacja może zająć kilka dni bądź kilka tygodni. Anglicy nazywają tę przypadłość "dead leg" ze względu na to, że piłkarz często nie czuje nogi, która jest kontuzjowana.

Spotkanie Holandia - Hiszpania w niedzielę o 20.30 na żywo w Sport.pl. Składy - około 19.30.