MŚ 2010. FIFA zmieni zasady po ręce Suareza?

Po kontrowersyjnym zagraniu ręki na linii bramkowej przez Luisa Suareza, które zapewniło Urugwajowi awans do półfinału mistrzostw świata, Sepp Blatter zapowiedział, że przedstawiciele FIFA będą debatować o udoskonaleniu przepisów na październikowym zjeździe.
W 120. minucie ćwierćfinałowego meczu, po rzucie rożnym dla Ghany doszło do zamieszania w polu karnym Urugwaju. Najpierw piłkę z linii bramkowej wybił obrońca, ale trafiła ona do Dominica Adiyiaha. Ten uderzył głową. Piłka nieuchronnie zmierzała do bramki, ale tuż przed linią Suarez wybił ją ręką chroniąc swój zespół przed utrata bramki. Został ukarany czerwoną kartką, a Ghana dostała rzut karny, którego nie wykorzystał Asamoah Gyan.

Interwencja Suareza wywołała wiele kontrowersji. Piłkarze Ghany uważali nawet, że bramka powinna zostać uznana.

FIFA rozważała przedłużenie dyskwalifikacji zawodnika do dwóch spotkań, co uniemożliwiłoby mu występ w meczu o trzecie miejsce. Ostatecznie jednak taka decyzja nie została podjęta i Urugwajczyk wystąpi w sobotnim spotkaniu z Niemcami.

Blatter nie godzi się na możliwość uznania bramki w sytuacji, gdy zawodnik z pola zatrzymuje piłkę na linii bramkowej. FIFA będzie jednak debatować nad sankcjami dyscyplinarnymi za takiego rodzaju zachowanie.

- Widzimy to w innych dyscyplinach, gdy sędziowie muszą podejmować trudne decyzje. Ale w futbolu, gdy piłka nie przekroczyła linii bramkowej sędzia nie może uznać bramki - powiedział Blatter.

Prezes FIFA przyznał, że zespół będzie debatował o zaistniałej sytuacji na październikowym zjeździe. Wtedy też omówione zostanie również wprowadzenie czujników na liniach bramkowych, które pozwolą na wykluczenie błędów sędziowskich.

FIFA chce wprowadzić technologięna liniach bramkowych  »