MŚ 2010. Niemcy podczas finału będą... w powietrzu

Rzecznik reprezentacji Niemiec, która w środowym półfinale mundialu przegrała z Hiszpanią, zdradził że podopieczni Joachima Loewa nie będą "marnować czasu" podczas niedzielnego finału, gdyż w tym czasie będą już w drodze powrotnej do Europy. Dzień wcześniej ?Mannschaft? zmierzy się w meczu o trzecie miejsce z kadrą Urugwaju.
Nie wiadomo, o której dokładnie godzinie reprezentacja ma wylecieć z RPA, jednak przesądzone jest, że w trakcie trwania finału będzie ona w powietrzu. Nie wiadomo, czy piłkarze mogli obejrzeć starcie Holandii z Hiszpanią na pokładzie samolotu.

Niezależnie od wyniku, jakim zakończy się "finał pocieszenia", Niemcy nie planują żadnej fety z udziałem kibiców w Berlinie. Z imprezy powitalnej pod Bramą Brandenburską zrezygnowano, gdyż celem było dotarcie wyżej niż tylko do trzeciego miejsca - zdradza kapitan Philipp Lahm.

- Znamy tę euforię po powrocie do domu, przesiąkamy tym i wykorzystujemy to, by się motywować. Dziękujemy naszym kibicom za wszystko, ale tym razem nie byłoby to odpowiednie do osiągniętego przez nas wyniku - dodał obrońca, który zaznacza, że Niemcy bardzo chcą zdobyć brązowy medal.

Najpierw nadzieje, potem zawód - niemiecka prasa po półfinale »