MŚ 2010. Holandia boi się, że Urugwaj będzie drugim Paragwajem

W swoim felietonie dla "De Telegraaf" Johan Cruyff przestrzega reprezentację Holandii przed zlekceważeniem Urugwaju. Legendarny gracz FC Barcelona obawia się, że piłkarze z Ameryki Południowej zaskoczą jego rodaków tak samo, jak Paragwaj zaskoczył Hiszpanię w 1/4 finału mistrzostw świata.
Mistrzowie Europy z 2008 roku spodziewali się łatwej przeprawy, ale byli o włos od dramatu. Arbiter podjął kontrowersyjną decyzję nie uznając bramki zdobytej przez Paragwaj, a w drugiej połowie meczu Oscar Cardozo nie wykorzystał rzutu karnego.

- Niewiele brakowało, a mielibyśmy sensację - pisze Cruyff. - Gdy Hiszpania wyeliminowała Portugalię wszyscy myśleli, że są już w półfinale. To był błąd. Na szczęście dla nich wszystko potoczyło się dobrze, ale ich spotkanie z Paragwajem jest dla nas ostrzeżeniem - zauważa.

63-latek zaapelował do piłkarzy reprezentacji Holandii, by nie sądzili, że są już w finale mundialu. - Jesteśmy w podobnej sytuacji, co Hiszpania w ćwierćfinale. Urugwaj wygląda na prostszego rywala, ale Hiszpanie przekonali się, że nie można tak myśleć - stwierdza.

Mecz Urugwaj - Holandia we wtorek o 20:30 na żywo w Sport.pl.

Pięciu kandydatów do zastąpienia Dungi »