MŚ 2010. Załamany Maradona, załamani piłkarze i kibice - galeria zdjęć

Zawsze uśmiechnięty, zawsze wygadany, zawsze buńczuczny i pewny swego. Taki był Diego Maradona na mistrzostwach świata w RPA. Aż do ćwierćfinałowego meczu z Niemcami. Po nim zostało Maradonie tylko łapanie się za głowę, rwanie włosów, skrywanie twarzy w dłoniach, nieomal płacz. Podobnie reagowali argentyńscy piłkarze i kibice, dla których porażka z Niemcami to prawdziwa narodowa tragedia.
Niemcy zmiażdżyli Argentynę. Cztery gole: Mullera, Friedricha oraz dwa trafienia Klose, sprowadziły pewnych siebie piłkarzy Maradony na ziemię. Samego zaś trenera doprowadziły do rozpaczy.

Maradona w trakcie meczu łapał się za głowę , żywiołowo gestykulował, wyrywał sobie włosy z głowy. Pod koniec spotkania nie miał już siły nawet na takie gesty. Chował twarz w dłonie, kręcił z niedowierzaniem głową, nieomal płakał. Był bezsilny tak, jak jego podopieczni w starciu z niemieckim czołgiem.

Bezsilni byli też kibice, którzy mogli jedynie z niedowierzaniem obserwować klęskę ulubieńców. Po meczu nikt nie swoich żalów nie wykrzykiwał, wszyscy zamarli, w ich oczach pojawiły się łzy. Argentyńscy fani długo nie opuszczali stadionu, obserwując murawę, na której doszło do największej tragedii w argentyńskim futbolu od lat.

Smutek, żal, złość kibiców, piłkarzy i trenera Argentyny wyglądały tak:

Galeria zdjęć. Kliknij w zdjęcie, aby przejść do galerii:



Więcej o kadrze Argentyny na MŚ »