MŚ 2010. Fan w szatni Anglii to spisek reportera

Południowoafrykańska policja zatrzymała reportera brytyjskiej gazety Sunday Mirror, który miał pozwolić wejść fanowi do szatni reprezentacji Anglii po meczu z Algierią. Incydent wzbudził wiele kontrowersji. Są podejrzenia, że wszystko zostało dokładnie zaplanowane.
Starszy reporter Sunday Mirror Simon Wright został aresztowany za domniemany udział w naruszeniu bezpieczeństwa angielskich piłkarzy po meczu z Algierią w Cape Town.

Narodowy Komisarz Policji Generał Bheki Cele przyznał dziennikarzom, że południowoafrykańskie służby mają w planie jeszcze więcej aresztowań związanych ze sprawą.

Po meczu z Algierią (0:0) kibic reprezentacji Anglii Pavlos Joseph, bez problemów przedarł się do szatni, w której Fabio Capello rozmawiał ze swoimi piłkarzami. Kibic został aresztowany i wypuszczony z aresztu po kilku dniach, po wpłaceniu 50 euro kaucji.Tłumaczył, że wizytę w szatni złożył przypadkowo szukając... toalety.

Cele powiedział, że Wright i prawdopodobnie ktoś jeszcze, celowo wpuścili kibica do szatni. Oskarżony miał przygotowywać sytuację przez 2 tygodnie. Simon Wright przed Mistrzostwami Świata napisał wiele artykułów o niebezpieczeństwach czyhających na fanów futbolu w Afryce. Ostrzegał kibiców przez wizytą w RPA.

Wright miał spotkać się i rozmawiać z Josephem gdy ten był poszukiwany przez policję. W hotelu dziennikarz był zameldowany pod fałszywym nazwiskiem.

Dziennikarza zdradził artykuł w brytyjskiej prasie, w którym ze szczegółami poinformował, jak kibic wdarł się do szatni. Dokładnie opisał jego drogę oraz słowa, które padły w stronę Davida Beckhama. Nie był jednak agresywny i szybko odszedł.

Generał Cele ujawnił także, że dziennikarz zawarł z kibicem siedmiodniową umowę na przeprowadzenie ekskluzywnych wywiadów o bezpieczeństwie w Afryce. Wright został aresztowany, lecz nie wiadomo jeszcze, czy sprawa zostanie wytoczona dziennikarzowi, czy gazecie, którą reprezentuje.

W oficjalnym oświadczeniu Sunday Mirror przyznaje, że Wright został aresztowany, lecz wszystkie sugestie o udziale jego bądź jego pracodawcy w sprawie są nieprawdziwe.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola