MŚ 2010: Wielka angielska histeria

Po porażce z Niemcami 1:4 Anglicy rozstają się z piłkarzami obwołanymi ?złotym pokoleniem? i chcą przepędzić selekcjonera Fabia Capello
Dzień po spektakularnej klęsce piłkarskiej reprezentacji zawsze wygląda w Anglii tak samo. Trener, którego jeszcze kilka tygodni temu uważano za światowej klasy fachowca, okazuje się nieudacznikiem, któremu strach powierzyć prowadzenie nawet kopiących piłkę w parku amatorów. Piłkarze, wcześniej uważani za czołowych na świecie, zasługujący na seryjne wygrywanie plebiscytów na najlepszych w swojej profesji, do niczego się nie nadają i trzeba szukać innych.



Nie inaczej jest po odpadnięciu z mundialu w RPA, ale tym razem po spełnieniu wszystkich żądań dziennikarzy i ekspertów w reprezentacji ostałyby się tylko lwy.

Najbardziej obrywa Capello. Najlepiej zarabiający trener na mundialu, z 6 mln funtów pensji, obiecywał, że w RPA jego drużyna dotrze do najlepszej czwórki. Skończyło się na 1/8 finału. To wynik gorszy niż cztery i osiem lat temu, gdy kadrę prowadził Sven Göran Eriksson. W 2006 r. Anglicy pożegnali go z ulgą, dziś chwalą. "Ćwierćfinał mundialu nie wygląda już tak źle" - pisze "Daily Telegraph".

Lista pretensji do Capello jest dłuższa niż kanał La Manche. Włoch zawinił, bo na środku defensywy zaufał Matthew Upsonowi, a na ławce zostawił Jamiego Carraghera. Upson popełnił błąd przy pierwszym golu dla Niemców, rywale bez problemu go ogrywali.

Były selekcjoner reprezentacji Terry Venables, uważa, że o porażce zdecydowało ustawienie 4-4-2, przez które Niemcy mieli mnóstwo miejsca, a rozgrywający Mesut Ozil robił, co chciał pod angielskim polem karnym. "Być może Anglia, grając jak w eliminacjach taktyką 4-2-3-1, też przegrałaby z Niemcami, ale warto byłoby postawić na system, który wydobędzie najlepsze ze Stevena Gerrarda i Wayne'a Rooneya" - pisze publicysta "Daily Telegraph". Były reprezentacyjny napastnik Michael Owen mówi, że przestał wierzyć w zwycięstwo po zobaczeniu ustawienia reprezentacji.

Capello tłumaczy, że piłkarze przyjechali na mundial zmęczeni, większość nie przypominała samych siebie. Gdy spytano go, czy sugeruje wprowadzenie w morderczej Premier League przerwy zimowej, odpowiedział, że tworzenie kalendarza nie należy do jego obowiązków.

Brukowce nie bawią się w analizy, tylko domagają się dymisji selekcjonera. "Czas odejść, Fabio" - pisze "The Sun". Pytanie o rezygnację było pierwszym, które zadali po meczu angielscy dziennikarze. Włoch odpowiedział, że o odejściu nie myśli, szef związku David Richards zapowiedział, że podejmie decyzję za dwa tygodnie. Wyrzucenie trenera będzie kosztować Anglików 12 mln funtów. - Odrzucałem intratne propozycje od ważnych klubów, bo chciałem pracować z Anglią - powiedział Capello.

Faworytem bukmacherów do jego zastąpienia są Harry Redknapp z Tottenhamu (2,75 funta za jednego postawionego), Roy Hodgson z Fulham (4,5) i trener młodzieżówki Stuart Pearce (8).

Dziennikarze żegnają też piłkarzy, których okrzyknęli "złotym pokoleniem". Scholes, Beckham, Owen, Lampard, Ferdinand, Gerrard i Terry mieli przywieźć kibicom mistrzostwo świata. Najstarsi zaczęli próby 12 lat temu na mundialu we Francji, w RPA bodaj ostatnią szansę zmarnowali Lampard, Gerrard i Terry. Wszystkich historia zapamięta jako graczy fantastycznie prezentujących się w klubach i zawodzących w reprezentacji.

W szale rozliczeń Anglicy odpuszczają sędziemu Jorge Larriondzie, który przy stanie 1:2 nie uznał gola strzelonego przez Franka Lamparda, choć piłka wylądowała pół metra za linią bramkową. Capello uznał tę decyzję za kluczowy moment spotkania, twierdził, że miał gigantyczny wpływ na psychikę piłkarzy. - Gdybym powiedział, że przez ten błąd przegraliśmy, skłamałbym - powiedział jednak kapitan Steven Gerrard.

Rozliczenia potrwają u Anglików jeszcze kilka dni. Później wszystko wróci do normy. We wrześniu, gdy rozpoczną się eliminacje Euro 2012 klęska w Bloemfontein zostanie zapomniana, a wyspiarskie futbolowe autorytety ogłoszą, że w reprezentacji trudno znaleźć słabe punkty i nie wierzyć w sukces na ME. Przebudzenie przyjdzie dopiero w czerwcu 2012 r.

71,4
procent meczów o punkty wygrała reprezentacja prowadzona przez Fabia Capello. Żaden selekcjoner Anglików nie miał lepszej statystyki

9
meczów temu Wayne Rooney strzelił ostatniego gola w reprezentacji. Tak długiej przerwy jeszcze nie miał

Chcę zostać trenerem Anglii - mówi Harry Redknapp »