MŚ 2010. Niemcy znokautowali Anglię. Wielka pomyłka arbitra

Co by było, gdyby sędzia uznał prawidłowo zdobytą przez Franka Lamparda bramkę na 2:2? Niemcy zwyciężyli pewnie, rozbijając Anglię 4:1. Dominowali niemal przez całe spotkanie, a ich ofensywę prócz Miroslava Klose i Łukasza Podolskiego napędzał młody Thomas Mueller - wyrasta na gwiazdę reprezentacji.
Mecz na dobre zaczął się w piątej minucie. Wtedy David James aż przysiadł przy obronie strzału Mesuta Ozila. Szybka akcja Niemców wprowadziła sporo zamieszania w rozdygotanej od początku defensywie angielskiego zespołu. I tak miała wyglądać cała pierwsza połowa. Anglia atakowała pozycyjnie, Niemcy wykorzystywali swoją szybkość i starali się rywala zaskoczyć.

Po raz pierwszy pod bramką Manuela Neunera zagotowało się dopiero w 18 minucie spotkania. Wtedy uderzał z wolnego Frank Lampard - trafił jednak w mur.

Dwie minuty później jak wykopywać piłkę z własnego pola karnego pokazał niemiecki bramkarz. Neuner potężnie podciął futbolówkę, a ta poleciała aż pod pole karne Anglików. Tam czekał już Miroslav Klose, który bardzo szybko ruszył do piłki. Zostawił w tyle bezradnego Johna Terrego, zostawił też Matthew Upsona, który starał się go zatrzymać. Klose, mimo nieprzepisowych ataków angielskiego obrońcy mocno trzymał się na nogach i zdążył jeszcze czubkiem buta popchnąć piłkę, która wpadła do siatki Jamesa.

Anglię po bramce sparaliżowało. Jak ryba w wodzie czuł się za to młodziutki, błyskotliwy, Thomas Mueller. Jednym ruchem zwiódł obrońców i podał do niepilnowanego Miroslava Klose. Ten jednak zmarnował stuprocentową sytuację na gola.

Odpowiedzią Anglików była poprzeczka Jermaine'a Defoe'a - bramki i tak by jednak nie było, bo liniowy sędzia pokazał pozycję spaloną.

Nie zawiódł za to Łukasz Podolski, kiedy w 33 minucie dostał idealne podanie od Miroslava Klose. Huknął z ostrego kąta z i James po raz drugi wyciągał piłkę z siatki.



Nadzieje Anglii odżyły cztery minuty później, kiedy Gerard dośrodkował w pole karne Niemców, a najwyżej do piłki wyskoczył Upson. Angielski obrońca zrehabilitował się za nieupilnowanie Klose'go przy pierwszej bramce. Strzelił głową nie do obrony.

Anglia dostała skrzydeł, a w 37 minucie powinno być 2:2. Wtedy wydarzyło się coś, o czym będzie się mówić przez kolejne lata.

Nieuznany gol Lamparda - coś na miarę "ręki Boga Maradony"

Lampard strzelił gola - sędzia go nie uznał. Same okoliczności są jednak bardzo kontrowersyjne.

W 39 minucie meczu pola karnego strzelał pomocnik Chelsea. Piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie za linią bramki Manuela Neunera. Wyraźnie za linia bramki. Urugwajski sędzia Jorge Larrionda uznał, że gola nie było. Powtórki telewizyjne nie pozostawiły złudzeń - futbolówka odbiła się za linią co najmniej kilkadziesiąt centymetrów, wcześniej uderzając o poprzeczkę. Na tyle ile można było zauważyć podczas powtórek pomyłka sędziego to nawet pół metra. Protesty nie zdały się na nic. Do przerwy Anglia przegrywała 1:2, a kiedy zawodnicy udawali się do szatni urugwajskiego sędziego w tunelu dopadł jeszcze David Beckham i powiedział, co myśli o jego decyzji.

Angielskie media już w trakcie meczu porównały błąd sędziego do tego z MŚ 1986, kiedy gola ręką zdobył Diego Maradona.

Nokaut w drugiej połowie

Anglia musiała zaryzykować i już w 51 minucie mogło się udać. Z 35 metrów rzut wolny wykonywał Lampard. Uderzył piłkę z całych sił, piłka trafiła w poprzeczkę bramki Neunera, która aż się zatrzęsła.

Później Niemcy zaczęli już Anglików punktować, a katem okazał się najlepszy w niemieckiej reprezentacji Thomas Mueller.

W 67 minucie poszła błyskawiczna kontra Niemców, Schweinsteiger podał do niekrytego Muellera, który wyszedł sam na sam z Jamesem. Piłkarz Bayernu strzelił niemal prosto w rywala, ale James i tak przepuścił piłkę.

Niemcy nie zamierzali bronić wyniku, a Mueller rozszalał się na dobre.

Trzy minuty po swojej pierwszej bramce wykończył akcję Ozila, który przebiegł z piłką całe boisko. Angielscy obrońcy, którzy nie mogli poradzić sobie przez cały mecz z rozpędzoną niemiecką drużyną pogubili się po raz kolejny. Młody piłkarz Bayernu dołożył tylko nogę.

Anglia została znokautowana. Rywale odebrali jej wszelkie chęci do gry, a pojedyncze strzały Rooneya i Heskeya bronił kapitalnie Neuner.

W ćwierćfinale Niemcy zmierzą się ze zwycięzcą meczu Argentyna - Meksyk (początek spotkania o 20.30. Relacja Z czuba i na żywo na Sport.pl).

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola

Wszystko o meczu Niemcy - Anglia  »