MŚ 2010. Amerykańska prasa po meczu USA: "Przegraliśmy spotkanie, które było do wygrania"

Amerykanie przegrali w 1/8 finału z Ghaną i odpadli z turnieju. Gazety za oceanem są przepełnione goryczą i smutkiem. ?Mamy teraz długie cztery lata, żeby zastanowić się, jak to się stało, że najbardziej utalentowana drużyna USA w historii odpadła w meczu, który był do wygrania.? - pisze "Boston Post".
Zespół Boba Bradley'a po raz kolejny na turnieju zafundował swoim kibicom horror. Tym razem nie zakończył się on jednak happy endem. Podobnie jak we wcześniejszych meczach Amerykanie szybko stracili gole i skazali siebie na morderczy pościg, na finiszu którego zabrakło im jednak sił.

"Trzeba zadać sobie pytanie dlaczego traciliśmy tak wcześnie gole - w czwartej z Anglią, w trzynastej ze Słowenią i w piątej minucie z Ghaną? Czy to wina ostrożności zachowawczego trenera? Nerwów? Nikt nie zna prawidłowej odpowiedzi. Wiadomo jednak, że małe błędy w obronie niosą za sobą poważne konsekwencje" - pisze "New York Times".

Z porażką nie może pogodzić się też "Boston Post". Według gazety, USA nie wykorzystała ogromnej szansy, bo takiego zespołu może nie mieć przez długi czas. - Mamy teraz długie cztery lata, żeby zastanowić się, jak to się stało, że najbardziej utalentowana drużyna USA w historii odpadła w meczu, który był do wygrania." - czytamy w "Boston Post", który pisze też, zespół Stanów Zjednoczonych przegrał m.in. z powodu słabej defensywy i bezradności w ataku. Gazeta wytyka napastnikom, że w czterech meczach mundialu nie potrafili zdobyć ani jednej bramkę.

Z kolei "USA Today" uważa, że limit szczęścia amerykańskiej drużyny wyczerpał się wraz z zakończeniem rozgrywek grupowych. "Zespół pokazał na turnieju, że potrafi odrabiać straty, ale tego dnia nie była w stanie wskrzesić tej magii. Nawet Mick Jagger, siedzący obok byłego prezydenta Billa Clintona nie uratował naszej reprezentacji. Po 120 minutach to Ghana schodziła do szatni z podniesionymi głowami, a zmarznięci Amerykanie jeszcze długo patrzyli na siebie i nie wierzyli w to co się stało. To był naprawdę już koniec - czytamy w "USA Today".

"Miasto Rustenburg dołączyło do listy miejsc, w których prysły Amerykańskie marzenia." - obrazuje całą sytuację "Los Angeles Times".

Ghana jedną z najlepszych drużyn w historii Afryki