MŚ 2010. Drogba żegna się z mistrzostwami

Kolejna wielka gwiazda afrykańskiej piłki żegna się z mistrzostwami świata. Po Samuelu Eto'o zawiedziony swoim występem może być Didier Drogba. Gwiazdor Chelsea zdobył na boiskach RPA tylko jednego gola.
Didier Drogba miał przed mundialem wyjątkowego pecha. W ostatnim meczu kontrolnym z Japonią odniósł kontuzję ręki. Napastnik Chelsea musiał przejść operację, a jego występ do ostatniej chwili stał pod dużym znakiem zapytania. Modlitwy WKS zostały jednak wysłuchane. Drogba wszedł na boisko w meczu z Portugalią w drugiej połowie, ale nie udało mu się strzelić zwycięskiego gola.

W meczu z Brazylią wybiegł już w pierwszym składzie. Co więcej udało mu się pokonać Julio Cesara, ale jego trafienie na nic się zdało - WKS przegrało z Brazylią 1:3.

W meczu z Koreańczykami Drogba w prawdzie trafił do siatki, ale sędzia tej bramki nie uznał. Kilkukrotnie był bliski pokonania Myong Guka, lecz mundial skończył z jedną bramką na koncie.

Można powiedzieć, że napastnik WKS ma wyjątkowego pecha. Na mundialu w Niemczech jego reprezentacja również trafiła do grupy śmierci i musiała mierzyć się z Serbią, Argentyną i Holandią. Afrykanie odpadli z dalszej rywalizacji, a Drogba zakończył mistrzostwa świata z jedną bramką na koncie.

Wrażenia naszych specjalnych wysłanników do RPA - znajdziesz na blogach Rafała Steca i Michała Pola