MŚ 2010. Anglicy boją się rzutów karnych

W 1/8 finału mistrzostw świata reprezentacja Anglii zagra z Niemcami. Obie drużyny mierzyły się ze sobą wielokrotnie, a w dwóch przypadkach Niemcy wygrali po serii rzutów karnych. Wyspiarze nie chcą, by ten scenariusz powtórzył się na mundialu w RPA. - Codziennie ćwiczymy wykonywanie jedenastek - mówi Jermain Defoe.
Napastnik Tottenham Hotspur został bohaterem narodowym po tym, jak zdobył zwycięską bramkę w decydującym o awansie spotkaniu ze Słowenią. Zapewnia, że nie przestraszyłby się podejścia do rzutu karnego. - Jestem gotów w stu procentach. Cały zespół wykonuje karne dzień w dzień, zaczęło się już podczas obozu przygotowawczego do mistrzostw - zdradza 27-latek.

Na mundialu reprezentacja Albionu jeszcze nigdy nie wygrała serii rzutów karnych. Udało jej się pokonać Hiszpanię na mistrzostwach Europy w 1996 roku, w czterech innych przypadkach jedenastki kończyły się dla wyspiarzy dramatem. Tak było w 1990 i... 1996 roku z Niemcami (na ME 1996 Anglia pokonała Hiszpanię po karnych w ćwierćfinale, a w półfinale w ten sam sposób przegrała z drużyną prowadzoną wówczas przez Bertiego Vogtsa).

Mecz Anglia - Niemcy w niedzielę o 16.