RPA 2010. Biały Dom triumfuje po golu Donovana, Ameryka w euforii

Desperacka bramka Landona Donovana dała USA upragniony awans do 1/8 finału mistrzostw świata. W amerykańskich mediach trwa euforia, a strzelec gola urósł do rangi bohatera narodowego. Radość - na twitterze - wyraził nawet Biały Dom.
"Amerykańskie modlitwy zostały wysłuchane" - to tytuł z głównej strony ESPN.

"Wielki Amerykański bohater" - pisze o Donovanie Yahoo.

"USA awansuje po bajkowym zakończeniu" - to Sports Illustrated, a serwis Fanhouse tytułuje relację z meczu "Comeback kids".

Ruch na amerykańskich serwisach był ogromny. Yahoo przez kilka minut było niedostępne, tyle osób chciało przeczytać o fantastycznym golu Donovana i awansie USA.

Po raz kolejny podczas mistrzostw zawiesił się Twitter. Na tym serwisie swoim piłkarzom pogratulował nawet Biały Dom. Na oficjalnym koncie, kilkadziesiąt sekund po meczu, zamieścił triumfalny wpis: "USA, USA, USA".

"Bramka Donovana zakończyła dzień, w którym Amerykanie przynajmniej dwukrotnie trafili w poprzeczkę, gdzie cuda w bramce wyczyniał Algierczyk Rais M'Bolhi, drużyna USA spudłowała całe mnóstwo stuprocentowych sytuacji, a sędzia nie uznał gola, bo jego zdaniem był spalony" - napisał w relacji "New York Times".

"Amerykanie nie mogą nikogo poza sobą winić, że musiało dojść do takiej końcówki. Dominowali przez cały mecz, kreowali mnóstwo okazji, ale mieli problem blisko bramki" - pisze Fanhouse i dodaje: "Teraz zmierzą się z drużyną z grupy D, ale mogą być pewni, że są w stanie sprostać każdemu wyzwaniu".

"Donovan dał z siebie wszystko, gdy nadzieje Amerykanów zdawały się już umierać" - pisze Yahoo.

"Gol Donovana, który zaczął się z szalonego podania bramkarza Tima Howarda, spowodował eksplozję radości całej drużyny. Piłkarze w rogu boiska rzucili się jeden na drugiego zupełnie jak dzieci" - relacjonuje "The Wall Street Journal".

Pilot samolotu lecącego z Nowego Jorku do Los Angeles zaprosił wszystkich pasażerów na drinka po wylądowaniu, by uczcić wspaniałe zwycięstwo USA - napisał na Twitterze jeden z pasażerów.

Czytaj więcej o meczu USA - Algieria »