MŚ 2010. Naczelny holenderskiej gazety znieważył narzeczoną Sneijdera

Holandia - podobnie jak wcześniej Francja, czy Anglia - także żyje swoim mundialowym skandalem. Redaktor naczelny największej i najstarszej gazety zajmującej się piłką nożną "Voetbal International" - Johan Derksen, który jest także telewizyjnym ekspertem - zasugerował, że narzeczona Wesleya Sneijdera powinna "zaspokoić całą reprezentację", skoro od kiedy zaspokaja skrzydłowego Interu, gra on zdecydowanie lepiej.
Narzeczona reprezentacyjnego pomocnika - Yolanthe Cabau van Kasbergen jest znaną holenderską celebrytką - gra w tamtejszych "operach mydlanych", jest także prezenterką i modelką. Trzykrotnie została wybrana na "najseksowniejszą laskę roku" przez holenderską edycję magazynu FHM. W zeszłym roku związała się ze Sneijderem i od tamtego czasu nieustannie są obiektem zainteresowania tabloidów. W grudniu para ogłosiła, że są zaręczeni i wkrótce chcą się pobrać we Włoszech.

Johan Derksen nigdy nie ukrywał, że - delikatnie mówiąc - nie jest wielbicielem talentu aktorskiego wybranki piłkarza. Tym razem jednak dziennikarz przekroczył granice dobrego smaku. Naczelny "Voetbal International" powiedział: - Najwyraźniej Sneijder gra zdecydowanie lepiej, od kiedy ma Yolanthe, która go zaspokaja. Czy to nie byłby dla niej dobry pomysł, by zaspokoić całą reprezentację... ?

Wypowiedź ta spotkała się z ostrą reakcją piłkarza. - Przeważnie Yolanthe i ja śmiejemy się z całego tego g... Ale tym razem przeholował. On sugeruje, że moja żona powinna zachowywać się jak jakaś dziwka? O co tu do cholery chodzi? Nie łapię tego - mówił zbulwersowany Sneijder.

- Nigdy nie powiedziałem o nim niczego złego. Nie powiedziałbym, że jego żona powinna się prostytuować. Mam tylko nadzieję, że będzie taki "cool i macho", gdy stanę przed nim w prawdziwym życiu. To takie łatwe mówić tego typu rzeczy stojąc przed kamerą, czy siedząc przy laptopie... Ale chciałbym zobaczyć go mówiącego to wszystko, gdy spojrzę mu prosto w oczy - dodał skrzydłowy kadry.

Kim jest Johan Derksen

Holenderski dziennikarz sportowy w młodości grał profesjonalnie w piłkę nożną. W latach 1966-78 reprezentował barwy klubów: Go Ahead Eagles, Cambuur Leeuwarden, BV Veendam, HFC Haarlem oraz MVV Maastricht. Jeszcze w trakcie kariery piłkarskiej zajął się dziennikarstwem.

Na początku pisywał o piłce dla lokalnych gazet, aż w 1977 roku trafił do najbardziej prominentnego tygodnika zajmującego się tym sportem - "Voetbal International". W 2000 został jego redaktorem naczelnym. Oprócz pisania często pojawia się także w telewizji, prowadząc autorski program swojego pisma w stacji RTL7. Jest także ekspertem zapraszany do studia, by komentować mecze reprezentacji.

Mundial aferami stoi

Trwające Mistrzostwa Świata, co rusz dostarczają kibicom kolejnych afer. Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy głośno było o piłce Jabulani, na którą narzekali i bramkarze i napastnicy. Później w skłóconej reprezentacji Francji wybuchła prawdziwa bomba, gdy Nicolas Anelka obraził Raymonda Domenecha słowami "p... się sk...".

Także kadra angielska nie dała się nudzić swoim fanom. Po meczu z Algierią do szatni drużyny Fabio Capello trafił kibic, który... szukał toalety. Z kolei John Terry najpierw chciał przedyskutować z trenerem zmianę taktyki i składu, a później przepraszał Włocha, gdy ten nazwał wypowiedź obrońcy wielkim błędem.

Holenderska afera sukienkowa - fanki wyrzucone z meczu »