MŚ 2010. FIFA może zawiesić Villę

Hiszpania pokonała Honduras 2:0, ale zwycięstwo może okupić utratą swojego superstrzelca Davida Villi. Wszystko ze względu na niesportowe zachowanie Hiszpana, który uderzył w twarz jednego z piłkarzy Hondurasu, gdy arbiter tego nie widział. Sprawą zajmie się FIFA. Zawodnikowi grozi nawet zawieszenie w kolejnym spotkaniu.
Federacja czeka na sporządzony przez arbitra raport i dopiero potem wyciągnie ewentualne konsekwencje wobec piłkarza. Villa był bohaterem poniedziałkowego spotkania. Zdobył dwie bramki, ale nie wykorzystał rzutu karnego. Jego dorobek strzelecki mógł być jednak mniejszy o jedno trafienie, bo jeszcze w pierwszej połowie mógł wylecieć z boiska.

Przy jednym ze stałych fragmentów gry dla Hiszpanów w polu karnym Hondurasu, doszło do przepychanki. Sprowokowany przez Emilio Izaguirre napastnik "La Roja" dyskretnie uderzył rywala w twarz. Ten padł na murawę jak rażony piorunem, ale japoński arbiter Yuichi Nishimura nie zdecydował się na ukaranie hiszpańskiego zawodnika.

Teraz FIFA musi się dowiedzieć dlaczego tak się stało. Czy Nishimura nie widział całego zdarzenia, czy może potraktował Villę ulgowo. - Na obecną chwilę nie mamy żadnych informacji na ten temat. Z jakimikolwiek krokami wstrzymamy się do momentu aż otrzymamy raport od arbitra prowadzącego spotkanie - poinformował rzecznik federacji.

Po spotkaniu piłkarz tłumaczył się z nieodpowiedzialnego zachowania na antenie stacji Canal Plus.

- Nie jestem dumny ze tego dumny. To był odruch. Piłkarz Hondurasu nadepnął mi na nogę. W przyszłości w podobnych sytuacjach będę musiał zachować więcej spokoju - oznajmił Villa.
Vicente Del Bosque : Nie jestem do końca zadowolony